Jacek Sasin – główny przeciwnik Morawieckiego oraz jeden z liderów środowiska tzw. „maślarzy” – powiedział w rozmowie z Kanałem Zero, że o kamieniach milowych do KPO w PiS dowiedziano się z mediów.
„Dzisiaj często jesteśmy krytykowani za to, że kamienie milowe zostały przyjęte. Ja się dowiedziałem o przyjęciu kamieni milowych z mediów. Członkowie kierownictwa partii dowiedzieli się z mediów” – powiedział.
Poinformował również, że na specjalnie zwołanym wówczas przez Jarosława Kaczyńskiego posiedzeniu „Mateusz Morawiecki był pytany, jak to się stało, że my nie jesteśmy poinformowani o tym, że tak fundamentalne decyzje w Unii Europejskiej zapadły”.
„Pan premier nie potrafił nam wtedy udzielić odpowiedzi” – dodał. Taką samą wersję wydarzeń przedstawił w niedzielę na antenie Telewizji Republika Jacek Kurski. Ten ostatni jednak zaatakował Morawieckiego tak ostro, że trafił już w tej sprawie na dywanik do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Tymczasem wypowiedź Sasina była powodem kolejnej już internetowej sprzeczki między lojalistami z PiS, a ludźmi Morawieckiego.
„Poniżej Jacek Sasin, który o kamieniach milowych dowiedział się z mediów, a powyżej Jacek Sasin, który płacił podległym pracownikom za przygotowanie kamieni milowych, trwaj chwilo trwaj” – napisał na ten temat Waldemar Buda, polityk z obozu Mateusza Morawieckiego oraz były minister w jego rządzie.
„Waldek, naprawdę nie brnij w to. Kluczowe kamienie milowe, dotyczące sądownictwa czy np. podatek od aut spalinowych wprowadziliście do KPO za plecami Rady Ministrów. Są na to dokumenty i analizy. Nie kompromituj się. Mam je tutaj opublikować? Wpisaliście za plecami Rady Ministrów do KPO nawet zmianę Regulaminu Sejmu! Miejcie odwagę zmierzyć się ze skutkami własnych decyzji” – odpowiedział mu Sebastian Kaleta, obecnie członek PiS, wcześniej zaś polityk Suwerennej Polski Zbigniewa Ziobry (przed jej fuzją z Prawem i Sprawiedliwością).
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.