Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości zdominował polską debatę publiczną. Politycy PiS, Stowarzyszenia Rozwój Plus, a także przedstawiciele większości rządzącej komentują wykluczenie z PiS Mateusza Morawieckiego i jego ludzi.
Głos w tej sprawie zabrał także na antenie Telewizji Republika prominentny polityk PiS i były minister obrony oraz spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak.
Zdaniem Błaszczaka, Mateusz Morawiecki swoimi wypowiedziami podważa przywództwo Jarosława Kaczyńskiego na polskiej prawicy.
„To, co było takim celem Mateusza Morawieckiego, to za chwilę wszyscy zobaczymy. W najbliższy piątek zobaczymy event polityczny, miał być to grill, okazuje się, że jest to event, który składa się z 20 paneli, a finalny panel będzie prowadzony przez Mateusza Morawieckiego i tam będzie występował gen. Andrzejczak i Jan Maria Rokita” – mówił Błaszczak.
W jego ocenie „taka wypowiedź na konferencji prasowej w Sejmie, kiedy Mateusz Morawiecki mówi, że »nie ma hegemona na polskiej prawicy« ewidentnie podważa przywództwo pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego”.
Jest to jego zdaniem „działanie na szkodę Polski”. „Tak to trzeba odbierać” – ocenił Błaszczak.
Błaszczak zaznaczył ponadto, że „mamy teraz sytuację już zupełnie klarowną, nie będzie dwóch prekampanii, tylko jedna z panem prof. Przemysławem Czarnkiem, jako naszym kandydatem na urząd premiera”.
„Ten spór, który się pojawił, a był dużo, dużo wcześniej, ale teraz widzimy wszystko w szczegółach, dotyczy charakteru Prawa i Sprawiedliwości – czy Prawo i Sprawiedliwość będzie partią polskich patriotów skoncentrowaną na dbałości o naszą suwerenność, czy będzie skręcało ku mainstreamowi” – dodał.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.