Ich narodziny były wydarzeniem niezwykłym nawet dla jednej z największych placówek położniczych w Polsce. W ciągu 37 lat działalności Instytutu odebrano ponad 140 tys. porodów, ale czworaczki urodziły się tam zaledwie po raz dziesiąty. Poprzedni taki przypadek miał miejsce trzy lata temu.
„Standardowo ciąża czworacza zdarza się mniej więcej raz na 500–700 tys. ciąż. To niezwykła rzadkość” – powiedział prof. Mariusz Grzesiak, kierownik Kliniki Ginekologii i Położnictwa ICZMP, cytowany przez Polsat News i Polską Agencję Prasową.
Łączna masa dzieci w chwili narodzin wyniosła 6720 gramów. Największy z noworodków ważył 1900 gramów, kolejne 1700, 1600 i 1520 gramów. Utrzymanie ciąży do 32. tygodnia lekarze uznają za duży sukces, ponieważ przy tak licznej ciąży organizm matki znacznie wcześniej zostaje poddany ogromnemu obciążeniu.
Prof. Grzesiak tłumaczył, że chodzi nie tylko o samą masę dzieci, ale również o wpływ ciąży na układ krążenia, stawy, układ pokarmowy i ogólną wydolność kobiety. Nawet badanie USG wymaga w takim przypadku znacznie więcej czasu niż przy ciąży pojedynczej.
„Ponad 6500 gramów to wartość, którą trudno osiągnąć w ciąży. To są ogromne obciążenia dla organizmu mamy” – podkreślił lekarz.
Cztery dzieci, cztery zespoły i pełna gotowość personelu
Rodzice początkowo usłyszeli, że spodziewają się trojaczków. Dopiero kolejne badanie wykazało, że dzieci będzie czworo.
„Najpierw było przerażenie – jak to wszystko ogarnąć. Potem została już tylko jedna myśl: żeby dzieci urodziły się zdrowe” – wspominała ich mama.
Poród rozpoczął się kilkanaście godzin wcześniej niż planowano i przypadł na długi weekend. Szpital musiał w krótkim czasie uruchomić cztery oddzielne zespoły neonatologiczne – po jednym dla każdego dziecka.
Po narodzinach czworaczki przez kilka dni pozostawały na oddziale intensywnej terapii. Potrzebowały jedynie niewielkiego wsparcia oddechowego. Obecnie przebywają na oddziale opieki pośredniej, uczą się samodzielnego jedzenia i systematycznie przybierają na wadze.
„Maluchy robią postępy w jedzeniu smoczkiem i świetnie przybierają na wadze” – przekazała dr Agnieszka Augustyniak. Jak dodała, najbardziej zdecydowana jest Rozalia. „Urodziła się pierwsza i zawsze wszystkiego domaga się jako pierwsza”.
Gabriel i Franciszek są bliźniętami jednojajowymi. Lekarze są ciekawi, czy w przyszłości rozwinie się między nimi szczególnie silna więź.
Szpital rozważa wypisywanie dzieci etapami, aby rodzice mogli stopniowo przygotować dom i codzienną opiekę dla czworga noworodków. Medycy nie ukrywają, że choć każde z dzieci wymaga jeszcze obserwacji, ich rozwój przebiega bardzo dobrze.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.