Tag

Tag: cuda

Wszystkie artykuły powiązane z tagiem cuda.

Matka Boska Lipska fot sanktuariapolskie pl.jpg

Kościół

Kult Matki Boskiej Lipskiej. Niesamowita historia pełna cudów

Lipy jest to niewielka miejscowość położona ok. cztery kilometry od Lubawy w kierunku Złotowa, której początki sięgają głębokiego średniowiecza. Tereny te zamieszkiwali pogańscy Sasini, którzy czcili boginię Majunę. Z braku źródeł pisanych niewiele wiadomo na temat wierzeń Sasinów, aczkolwiek niektórzy historycy podają że Majuna była to bogini domu, rodziny oraz drzew lipowych. W początkach trzynastego wieku, na tą pogańską ziemię, z misją chrystianizacji, przybył biskup Chrystian. Po wielu latach mozolnej pracy Pruski władca Subwaro, który był władcą ziemi lubawskiej nawrócił się na chrześcijaństwo i przyjął chrzest z jego rąk chrzest. Subwaro w roku 1216 udał się do Rzymu i oddał siebie i swoje dobra w opiekę papieżowi. Innocenty III wielce rad z takiego obrotu sprawy nadał mu chrześcijańskie imię Paweł. Tak oto chrześcijański już władca powrócił do swoich poddanych, którzy nie bardzo wiedzieli co zaszło na dworze. Po staremu więc oddawali cześć przeróżnym pogańskim bóstwom.

fot. everywhere/sxc.hu

Kościół

Czy modlitwa (zawsze) czyni cuda?

Inną odsłoną tego problemu jest kwestia oceny tego, na ile Bóg wzywa każdego z nas w konkretnej sytuacji do zawierzenia mu poprzez modlitwę i zdanie się na Jego działanie, a na ile oczekuje od nas wzięcia sprawy w swoje ręce i szukania pomocy u innych ludzi. Czy ci z nas, którzy widzieli cuda dokonywane w Imię Boże, bądź doświadczyli mocy Boga na własnej skórze nie mają czasami pokusy by sądzić, że szczera i pełna ufności modlitwa jest lekiem na wszelkie trudności i że Bóg bez naszego wysiłku wszystko za nas załatwi? Czy przypadkiem nie jest tak, że w wielu sytuacjach zachowujemy się jak ci Amerykanie, którzy nie skorzystali z pomocy lekarza dla swojego dziecka, bo wierzyli, że sama modlitwa wystarczy za lekarstwa?

Matka Boża Łąkowska (fot. AD)

Kościół

Zapomniana Madonna

Początki kultu Maryi na tych ziemiach sięgają XIII wieku kiedy to według legendy w Łąkach małej osadzie ukazał się obraz Matki Bożej płynącej nurtem Drwęcy. Ten cud był przyczynkiem do wybudowania maleńkiej drewnianej kaplicy.

O. John Bashobora (fot. Tomasz Rowiński)

Kościół

O. Bashobora znowu w Polsce

Od 15 do 17 sierpnia w Centrum Ewangelizacyjnym Zacisze w Jedlni koło Pionek o. Bashobora poprowadzi rekolekcje ewangelizacyjne. Od 19 do 21 sierpnia w Kazimierzu Biskupim będzie przewodził modlitwom o uzdrowienie. 20 sierpnia od godz. 18 na stadionie odbędzie się msza św., również z modlitwą o uzdrowienie. Duchowny będzie się spotykał z wiernymi od 22 do 24 sierpnia w Górce Klasztornej. Zbiórki podczas spotkań przekazane będą na budowę szkoły w Ugandzie.

Natalia Podosek (fot. archiwum Autora)

Kościół

Podosek: Nikt nikomu nie każe kochać ojca Bashoborę?

Z jakiej strony przedstawić wizytę, aby zniszczyć o. Bashoborę w oczach katolików w Polsce, a przynajmniej skutecznie zniechęcić ich do uczestniczenia w uwielbieniu Jezusa na Stadionie? Gdyż to nie o zakonnika z Rwandy, ale o Jezusa chodziło. I o tym świadczy fala ataków, która przewaliła się przez media w związku z tym wydarzeniem. Bo jeżeli chodziłoby tylko o ugandyjskiego kapłana to zły duch mógłby to jeszcze spokojnie tolerować. Krytycy, uważając siebie za osoby doskonale „obiektywne”, przedstawiali temat w ogóle go nie rozumiejąc, w skrajnie subiektywny, a na dodatek totalnie sprzeczny z faktami sposób, wybierając co drugie słowo. Zamiast: „Bashobora mówi: Jezus jest uzdrowicielem, pisali na przykład: „Bashobora uzdrowicielem”. A to nie mała, ale wielka pomyłka. Jednak, aby Boże orędzie dotarło do człowieka trzeba wyczyścić uszy, i to nie tyle te fizyczne, co duchowe.

Jezus Chrystus (fot. MorgueFile)

Wiadomości

Odkupić Rachel. Samotna matka odnalazła łaskę, miłość i pracę w centrum kryzysowym, w którym uratowano jej syna

W tamtym czasie Rachel usprawiedliwiała swoje zachowanie jako "ostatni zryw" przed rozpoczęciem nowego życia w obcej krainie. Ale głęboko w sercu, wiedziała, że jej działania są niewłaściwe. Po tym jak przestała sobie dogadzać, przeprowadziła się z rodziną do Georgii, gdzie jej ojciec obejmował parafię. Rachel miała nadzieję na dalsze zbieranie funduszy na wyjazd do Japonii. Jednakże, w trakcie zbierania pieniędzy zdawała sobie sprawę, że coś jest nie tak.

fot. notoryczna/sxc.hu

Kościół

Płonący różaniec, czyli znak dla "ludzi o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach"

Kiedy Gladys Herminia Quiroga de Motta – bo tak brzmi całe jej nazwisko – ujrzała stuletnią figurę, wyszeptała: To Matka Najświętsza, która mi się pokazuje! Figura była nieco mniejsza od postaci Maryi objawiającej się jej w San Nicolás i oczywiście nie tak piękna. Ale pozostałe szczegóły były te same: niebieski płaszcz narzucony na różową tunikę, biały welon, ciemnowłose Dzieciątko Jezus trzymane na lewej ręce, wreszcie wielki różaniec trzymany wspólnie przez Matkę i Jej Syna.

Rekolekcje na Stadionie Narodowym (Fot. Monika Nowak)

Kościół

Konkrety o cudach i spowiedzi na stadionie

Mój artykuł odnosi się do wypowiedzi Tomasza Rowińskiego „Religijność stadionowa”, która ukazała się na portalu rp.pl 07-07-2013. W stopce tekstu napisano, że „Autor jest redaktorem „Christianitas”, sekretarzem redakcji kwartalnika „Fronda” dziennikarzem i publicystą portalu Fronda.pl, którego był korespondentem podczas spotkania z ojcem Bashoborą na Stadionie Narodowym”. Treść tego artykułu nie została powielona na naszym portalu, niemniej poprzez samą osobę autora, jak i ten cytowany podpis wielu kojarzy tę jego opinię ze stanowiskiem całego środowiska Frondy. Poprzez tę wypowiedź chcę osobiście okazać, że stanowimy środowisko pod wieloma względami zróżnicowane.

Święty Jan Kapistran (Fot. Miezian/Wikipedia)

Kościół

"Moc cudotwórczą przypisywano mu powszechnie"

Ci którzy uważają, że rekolekcje dla przepełnionego krakowskiego rynku, który mniej więcej odpowiada ilości osób na mniejszym stadionie, to przesada, niech potępią św. Jana Kapistrana. Dziś przeżywamy wspomnienie świętego Jana z Dukli nawróconego podczas takich rekolekcji „Jan urodził się w Dukli w roku 1414. Wstąpił do Zakonu Franciszkanów Konwentualnych i wyświęcony na kapłana, pracował w różnych klasztorach Małopolski. Pod wpływem św. Jana Kapistrana przeniósł się do bernardynów. U bernardynów przez większość swojego życia pracował we Lwowie jako gorliwy spowiednik i kaznodzieja. Był wielkim czcicielem Matki Bożej i pokornym sługą ludzi. Zmarł we Lwowie 29 września 1484 roku.” (brewiarz.katolik.pl)

Ojciec John Baptist Bashobora (Fot. Ks. Łukasz Turek)

Kościół

"Nie ma nic nadzwyczajnego w o. Bashoborze"

Marta Brzezińska-Waleszczyk: Im bliżej spotkania z o. Johnem Bashoborą na Stadionie Narodowym, tym większe zainteresowanie, ale nie tylko ze strony mediów katolickich. Środowiska lewicowe równie żywo interesują się sprawą, bijąc przy okazji na alarm, że to zjazd szarlatanów. Rok temu do Polski przyjechała inna charyzmatyczka, Myrna Nazzour. To spotkanie także cieszyło się dużym zainteresowaniem mediów – z czego ono wynika?

Najświętsze Ciało Chrystusa (Fot. Flickr)

Kościół

Czy da się dotknąć Boga?

W Lanciano w 700 roku, w Sienie w 1730, a w Buenos Aires w 1996 roku Hostia zamieniła się w kawałek mięśnia sercowego. A tych cudów było o wiele więcej… W namacalny sposób Bóg daje odczuć poprzez nią Swoją obecność nie tylko dotykając wierzących i praktykujących, ale także powalając z nóg liberałów i ateistów…

Święty Józef z Kupertynu (Wikimedia Commons)

Kościół

Latający zakonnik

17 czerwca 1603 roku w małej wiosce Kupertyn w południowych Włoszech przyszedł na świat chłopiec. Ponieważ mieszkanie jego rodziców z powodu długów zajęte było przez poborcę podatkowego, dziecko narodziło się w stajni. Rodzice dali mu na imię Giuseppe – Józef.

Czy wolno dziś jeszcze mówić o cudach?

Kościół

Czy wolno dziś jeszcze mówić o cudach?

Napomnienie, by nie nadużywać łatwowierności ludu, nie zostało wysłane także do Stwórcy – jako do wiadomości Osoby poinformowanej o sprawie – tylko dlatego, że nie jest łatwo zdobyć Jego adres; ale kiedy ta drobna trudność formalna zostanie pokonana, również Bóg mógłby znaleźć się na ławie oskarżonych (o nadużycie władzy, obrazę majestatu świeckiego czy pod jakimś innym zarzutem, zaczerpniętym z płodnego gatunku literackiego fantastyki prawnej).