Szef FSB: Zatrzymano 11 osób wz. z zamachem pod Moskwą
Jak przekazał dyrektor rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Aleksander Bortnikow w związku z wczorajszym krwawym zamachem pod Moskwą zatrzymano dotąd łącznie 11 osób.
Kategoria
Sekcja: Wschód
Jak przekazał dyrektor rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Aleksander Bortnikow w związku z wczorajszym krwawym zamachem pod Moskwą zatrzymano dotąd łącznie 11 osób.
Ekspert do spraw związanych z Rosją Marek Budzisz jest przekonany, że wczorajszy krwawy zamach terrorystyczny pod Moskwą to przydatny z punktu widzenia Władimira Putina pretekst do nowej fali mobilizacji rekruta do rosyjskiego wojska.
Ekspert do spraw obronności Jarosław Wolski uważa, że za zamachem w Krasnogorsku pod Moskwą, w wyniku którego zginęły co najmniej 93 osoby stoi reżim rosyjskiego dyktatora Władimira Putina.
Ekspert do spraw wojennych oraz stosunków polsko-rosyjskich Marek Kozubel przypomniał w kontekście wczorajszych dramatycznych wydarzeń pod Moskwą, że Władimir Putin przeprowadzał już w przeszłości w celach politycznych, za pośrednictwem podległych mu służb, zamachy terrorystyczne wymierzone we własnych obywateli.
Państwo Islamskie wydało specjalne oświadczenie, w którym twierdzi, że to właśnie bojownicy ISIS stoją za zamachem w podmoskiewskim Krasnogorsku, w którym zginęły co najmniej 93 osoby.
Okazuje się, że tragedia, jaka rozegrała się wczoraj pod Moskwą była już w Rosji „ćwiczona” kilkanaście miesięcy temu w ramach performensu teatralnego w Kałudze.
W wyniku ataku terrorystycznego, do którego doszło wczoraj w Crocus City Hall w obwodzie moskiewskim zginęło kilkadziesiąt osób, a ponad sto zostało rannych. Do tego zdarzenia odnieśli się w mediach społecznościowych premier Donald Tusk i szef MON Kosiniak-Kamysz.
„Zdjęcia są po prostu straszne, trudno to oglądać. Nasze myśli będą z ofiarami tej straszliwej strzelaniny” – powiedział o dzisiejszych wydarzeniach pod Moskwą rzecznik Rady Bezpieczeństwa przy prezydencie USA John Kirby.
Wedle ukraińskiego wywiadu, dzisiejsza strzelanina w sali koncertowej na przedmieściach Moskwy była prowokacją rosyjskiego reżimu.
Co najmniej 12 osób zginęło, a 50 zostało ranny w strzelaninie i eksplozji, do których doszło w czasie koncertu grupy „Picnic” w sali koncertowej Crocus City Hall na przedmieściach Moskwy.
Niezależne rosyjskie media donoszą o tragedii, do której doszło w czasie manewrów rosyjskiej armii. Siły Floty Bałtyckiej omyłkowo ostrzelały statek rybacki. Zginęły trzy osoby, a cztery zostały ranne. Tymczasem Kreml oficjalnie podaje jedynie, że na pokładzie doszło do pożaru.
Według najnowszego raportu amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), Rosja intensywnie przygotowuje się do wojny konwencjonalnej na dużą skalę z NATO. Analizując szereg wskaźników finansowych, gospodarczych i wojskowych, ISW wskazuje na stopniowe zwiększanie zaangażowania Rosji w potencjalny konflikt z sojuszem północnoatlantyckim.
Wszystko wydaje się wskazywać na kolejną odsłonę wojny hybrydowej i psychologicznej Putina i jego wasala Łukaszenki. Sytuacja może wydawać się napięta na granicy polsko-białoruskiej. Czy to jednak działania na tym etapie prawdziwe czy jedynie pozorowane?
Seria eksplozji wstrząsnęła stolicą Ukrainy w nocy ze środy na czwartek, gdy wojska Władimira Putina dokonały zmasowanego ataku rakietowego na miasto. Ludzie zostali wyrwani ze snu, a bezbronni cywile uciekali do metra w poszukiwaniu schronienia. W wyniku ataku rannych zostało 13 osób.
Dla Kremla każdy sygnał, że NATO zwiększa swoje realne zaangażowanie, to jest świetne alibi dla ponoszonych klęsk, a przynajmniej braku szczególnych sukcesów. Oni tam dobrze wiedzą, że NATO nie ma wobec nich agresywnych zamiarów, acz nie przeszkadza im to straszyć zwykłych Rosjan taką agresją. Natomiast boją się, że ich agresywne zachowania mogą w końcu wyczerpać cierpliwość Zachodu – i ten da zielone światło Ukraińcom do bardziej zdecydowanych akcji (to już się poniekąd dzieje), a potem sam uruchomi część swego potencjału. I tym straszy Kreml Macron, moim zdaniem słusznie – mówi w wywiadzie z portalem Fronda.pl dr Witold Sokała.