Rosja
- Nawet związani z rosyjską władzą socjologowie i dziennikarze są przekonani, że ostatnie protesty w Moskwie to dopiero początek tego co czeka Rosję w najbliższej przyszłości. Wcale nie odosobnione są poglądy, że kraj wchodzi w stan politycznej destabilizacji, a może przesilenia, które trwać będzie nawet do roku 2024, czyli do końca obecnej kadencji Putina i które doprowadzi w gruncie rzeczy do ukształtowania się nowej Rosji. Nowej w każdym wymiarze, zarówno jeśli myślimy o systemie rządów, relacjach gospodarczych, polityce zagranicznej, jak i sprawach społecznych - pisze Marek Budzisz na portalu salon24.pl