Rosyjscy oligarchowie wciąż działają na Ukrainie
Jak ujawnił portal Ukrainska Prawda, wielu rosyjskich oligarchów wciąż pozostaje aktywnych na ukraińskim rynku.
Kategoria
Sekcja: Wschód
Jak ujawnił portal Ukrainska Prawda, wielu rosyjskich oligarchów wciąż pozostaje aktywnych na ukraińskim rynku.
Powołując się na zachodnich urzędników, BBC informuje, że nie mogąc liczyć na zachodnie mikroprocesory, Rosja została zmuszona wrócić do radzieckiej technologii przy produkcji pocisków rakietowych.
Kijów odniósł się do doniesień, wedle których w najbliższym czasie prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich może zorganizować spotkanie prezydentów Ukrainy i Rosji. Szef ukraińskiego MSZ Dmytro Kułeba oświadczył, że Władimir Putin nie jest dla Wołodymyra Zełenskiego partnerem do rozmów.
- Ale sprawa ma szersze oddziaływanie. Spytacie bowiem Państwo – i słusznie – co się stało ze Złoczewskim, autorem tej układanki no i jego partnerem Kołomojskim. Kołomojski nie lubi już Zełenskiego i to do tego stopnia, że kilka miesięcy temu ukraińskie służby zrobiły nalot na jego rezydencję. Miało to związek – jak twierdzą niektórzy – z przypisywaną Kołomojskiemu katastrofą śmigłowca, w której zginęło kierownictwo ukraińskiego MSW. Ale zrobić mu nic nie mogą, bo jest on szefem Ukraińskiego Kongresu Żydów. Do tego obywatelem Izraela, ale i… Cypru - pisze w swoim najnowszym tekście prof. Grzegorz Górski.
Jak podaje PAP, w okupowanej przez Rosjan Nowej Kachowce na lewym (wschodnim) brzegu Dniepru w obwodzie chersońskim armia ukraińska przeprowadziła skuteczny atak na centrum dowodzenia wojska okupacyjnych.
- 15 lat temu – w sierpniu 2008 roku – prezydent RP Lech Kaczyński, przemawiając na demonstracji w Tbilisi podczas militarnej agresji Rosji przeciwko suwerennej Gruzji ostrzegł: „Wiemy dobrze, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę”. Z każdym rokiem jego prorocze słowa stają się bardziej aktualne. Zbrodniarz wojenny Władimir Putin staje się coraz bardziej agresywny – już otwarcie wysuwa wobec Polski roszczenia historyczne i terytorialne. Podobną retorykę używał przed inwazją na Ukrainę - pisze Włodzimierz Iszczuk, redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”.
"Zmodernizowane Suchoje Su-24 są koszmarem z powietrza dla rosyjskiego dowództwa" - czytamy na łamach szwajcarskiej gazety "Blick". W publikacji wskazano, że wojska rosyjskie urządzają obecnie prawdziwe polowania na te maszyny, które są w stanie zaatakować cele na dalekim zapleczu Rosjan.
Mer Moskwy Siergiej Sobianin poinformował, że dzisiejszej nocy Moskwa ponownie została zaatakowana przez drony. "Była próba wlotu do miasta dwóch dronów bojowych. Oba zostały zestrzelone przez obronę powietrzną. Jeden był w rejonie Domodiedowa, drugi w rejonie autostrady do Mińska" - napisał Sobianin na Telegramie.
Nie trzeba było długo czekać na nerwowe reakcje Moskwy po tym, jak w Arabii Saudyjskiej zakończył się szczyt w sprawie pokoju na Ukrainie bez udziału Federacji Rosyjskiej. W rozmowach wzięli udział dyplomaci z ponad 40 krajów, ale bez udziału przedstawiciela Kremla. Udział wzięli m.in. przedstawiciele Waszyngtonu i Pekinu.
Jak podają media, obiecane przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona podczas szczytu NATO w Wilnie pociski dalekiego zasięgu SCALP dotarły właśnie na Ukrainę.
Osiem osób zginęło, a 57 osób zostało rannych w wyniku rosyjskiego ataku na blok mieszkalny w Pokrowsku w obwodzie donieckim. Liczba ofiar może wzrosnąć. Cały czas trwa akcja ratunkowa.
USA zatwierdziły przesłanie na Ukrainę pierwszej partii czołgów Abrams. Jak podają amerykańskie media, Ukraina otrzyma czołgi wczesną jesienią.
Na tle tymczasowego ochłodzenia polsko-ukraińskiej przyjaźni, spowodowanego szeregiem błędów ukraińskich dyplomatycznych i niefortunnych nieporozumień dotyczących tranzytu ukraińskiego zboża przez terytorium Polski, rosyjscy specjaliści od wojny informacyjnej i psychologicznej poszukują najmniejszych możliwości aby wywołać burzę emocji poprzez całkowicie zakłamane i fałszywe interpretację słów ukraińskich polityków. W szczególności w Polsce ogromny rezonans wywołał wyrwany z kontekstu cytat doradcy szefa Biura Prezydenta Ukrainy Mychajła Podolaka, który nie do poznania przeinaczył sens wypowiedzi ukraińskiego urzędnika.
- Sukces „Konfederacji”, która odgryzła część wyborców „PiS”, zaniepokoił partię rządzącą. I wygląda na to, że postanowili dostosować swoją politykę, pokazując wyborcom ostrzejszą politykę wobec Ukrainy – pisze średnio zorientowany w polskiej scenie politycznej ukraiński publicysta Jurij Panczenko, ponieważ jak się okazuje Konfederacja przejęła jak na razie znaczną część elektoratu Platformy Obywatelskiej.
Rosyjska agencja RIA poinformowała wczoraj o ukraińskim ataku rakietowym, w którym uszkodzony został Most Czonharski. To kolejny krok ukraińskiej armii w celu zniszczenia połączeń z okupowanym przez Rosję Krymem, rodzący poważne problemy logistyczne dla okupanta.