W blok w Pokrowsku uderzyły dwie rosyjskie rakiety. Miasto to znajduje się około 40 km od linii frontu.

Jedna z rakiet uderzyła w hotel, w którym stacjonują ukraińscy żołnierzy. Być może do ataku Rosjanie wykorzystali rakiety Iskander.

"O godzinie 21:20 w wyniku pierwszego ataku zginęło 4 cywilów, a 3 zostało rannych. „Podczas drugiego bombardowania, kiedy na miejsce przybyły ekipy poszukiwawczo-ratownicze, zginął zastępca szefa Głównego Zarządu Państwowego Pogotowia Ratunkowego w obwodzie donieckim, Andrij Omelczenko" - poinformował szef ukraińskiego MSW Ihor Kłymenko.

Początkowo informowano o 3 ofiarach śmiertelnych i o 18 rannych.

Bilans ofiar szybko jednak wzrósł do co najmniej 7 ofiar i co najmniej 57 rannych. Wśród rannych są policjanci, ratownicy medyczni i jedno dziecko.

"Musimy powstrzymać rosyjski terror. Każdy, kto walczy o wolność Ukrainy, ratuje życie. Wszyscy na świecie, którzy pomogą Ukrainie, razem z nami pokonają terrorystów. Rosja zostanie pociągnięta do odpowiedzialności za wszystko, co zrobiła w tej strasznej wojnie" - napisał na ten temat Zełenski na Twitterze.