Rosyjska błędna interpretacja słów Podolaka odbiła się szerokim echem w rosyjskich portalach propagandowych, a później w polskich mediach. Istota wypowiedzi radcy Zełenskiego została wywrócona do góry nogami, rosyjska manipulacja wypaczyła sens tego, o czym mówił, nie do poznania. Oto jak rosyjskie trolle przedstawili swoją oszukańczą manipulację: „Ukraina będzie bliskimi przyjaciółmi Polski tylko do końca wojny”.

Centrum Komunikacji Strategicznej i Bezpieczeństwa Informacji Ukrainy stwierdziło, że nie jest to nawet zdanie wyrwane z kontekstu, ale całkowicie wymyślony cytat.

OTO CO DOKŁADNIE POWIEDZIAŁ PODOLAK:

„Nie widzę dzisiaj żadnych poważnych problemów. Stosunki polsko-ukraińskie znajdują się obecnie na najwyższym poziomie. Absolutnie dobry dialog odbywa się między prezydentami Dudą i Zełenskim. Nie widzę różnicy zdań, dlatego [rozumiemy], że nasz główny priorytet dzisiaj nazywa się wolność i bezpieczeństwo kontynentu europejskiego. I my i nasi polscy partnerzy świetnie rozumiemy, że dopóki Rosja nie przegra nie będzie żadnej wolności i bezpieczeństwa. Rozumiemy, że Ukraina ze swej strony zajmuje się niezbędnymi działaniami na polu boju, a Polska jest kluczowym hubem, przez który idą dostawy dla Ukrainy. Jesteśmy wzajemnie powiązani w ramach rozwiązania kluczowego zdania – doprowadzenia do przegranej Rosji. To priorytet numer jeden przed wszystkimi innymi i nie ma tu żadnych problemów. Z drugiej strony, przejdźmy do drugiego obszaru. Mamy swoje niezależne państwa i my mamy swoje interesy, w tym w sferze rolnictwa, a Polska ma swoje, w tym w ich sektorze rolnym. To oczywiście kwestia dialogu i gdy mówimy o interesach narodowych, to my oczywiście zajmujemy pozycję proukraińską, a Polska propolską. To kwestia dla wewnętrznego dialogu, bo mamy teraz problem, który nazywa się – zamknięcie Morskiego Korytarza Zbożowego i dlatego niezbędne jest dla nas rozszerzenie korytarza lądowego dla [eksportu] zboża. I to kwestia dla dyskusji [z Polską]. Dyskusję trzeba prowadzić w sposób maksymalnie poprawny i delikatny, oraz maksymalnie transparentny, nie bać się dyskusji publicznej. I nie widzę w obecnych dyskusjach między Polską a Ukrainą żadnego problemu, a już na pewno ta dyskusja nie prowadzi do żadnych,,rozrywów” lub czegoś podobnego. Polska jest obecnie dla nas maksymalnie bliskim partnerem, maksymalnie bliskim przyjacielem. I w zasadzie tak będzie do końca wojny. Po jej zakończeniu, oczywiście, będziemy konkurować, oczywiście będziemy konkurować o dostęp do tych, czy innych rynków, rynków konsumenckich. I oczywiście my będziemy zajmować stanowisko proukraińskie, bronić naszych interesów, bronić ich ostro i nie tylko w stosunkach z Polską, ale w stosunkach z każdym innym państwem”.

Jak widać, znaczenie słów doradcy Zełenskiego zostało całkowicie i nie do poznania zniekształcone przez fałszywą rosyjską propagandę.

Przypomnijmy, kilka dni temu Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy ostrzegał, że rosyjska propaganda dąży do podważenia zaufania między Ukrainą a jej partnerami na Zachodzie.

Główne zadania rosyjskiej propagandy sprowadzają się do rozbicia wewnętrznej jedności ukraińskiego społeczeństwa, podważenia zaufania między Ukrainą a partnerami, w celu powstrzymania pomocy wojskowej, oświadczył Wadym Skibicki, zastępca szefa Głównego Zarządu Wywiadu Wojskowego Ministerstwa Obrony Ukrainy.

Według niego, po inwazji na Rosję na pełną skalę, Ukraina aktywniej przeciwstawia się wrogiej propagandzie.

„Naszą główną bronią w tym procesie jest prawda. Na przykład wywiad wojskowy Ukrainy stał się bardziej otwarty: publikujemy fakty, indywidualne dane wywiadowcze, które ujawniają zamiary agresora, publikujemy dowody zbrodni wojennych Rosji”

– powiedział Skibicki. Według niego takie podejście się sprawdza, a Rosja przegrywa w wojnie informacyjnej.

Jagiellonia.org