ODWAGA – pomoc osobom o niechcianych skłonnościach homoseksualnych
Kto się zgłasza po pomoc?
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Kto się zgłasza po pomoc?
- Walczymy o wolność, sprawiedliwość, zrozumienie, a przede wszystkim chcemy pełni praw - podkreśliła Lady Gaga, w przemówieniu wygłoszonym ze sceny na terenie antycznego Circus Maximus. - To nie jest tylko zabawa, pokojowa demonstracja, tu chodzi o fundamentalne prawa człowieka. Jesteśmy tu, by bronić praw. Musimy iść dalej, w obronie miłości i praw człowieka oraz godności - stwierdziła Lady Gaga. I dodała: - Wiele już zrobiliśmy w walce z homofobią.- dodała skandalistka i znana działaczka ruchów pro-gejowskich.
- Musimy doprowadzić do tego, aby słowo „cnota " powróciło na dobre. Trzeba umieścić na najwyższym piedestale słowo „wartości”- powiedział Bill Bennett w Waszyngtonie na konferencji konserwatystów. Bennett jest dziś popularnym prezenterem radiowym i autorem książki „Księga cnót”. Obecnie gwiazda konserwatywnej publicystyki pracuje nad książką na temat wychowania chłopców. Były prawicowy polityk uważa, że największym problemem w USA jest kryzys tożsamościowy mężczyzn.
Dwa lata temu Aido stwierdziła, że: „13-tygodniowy płód jest żywą istotą, ale nie istotą ludzką”. Hiszpańskie grupy pro-life domagały się jej dymisji. Aido jest obecnie przewodniczącą delegacji hiszpańskiej na „Iberoamerican Conference on Gender” Paragwaju. Przeciwnicy jej wizyty założyli stronę na Facebooku, na której sprzeciwiają się jej wizycie w ich kraju. Na stronie można znaleźć filmy video, gdzie Aido jest porównywana do Ku Klux Klanu i Adolfa Hitlera.
Gdy od strony uczestników parady zabrzmiał hymn państwowy, młoda prawica zaczęła krzyczeć, że to prowokacja. Poleciało kilka petard, których później policja nie odpuściła. Skandowano: „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”, „Chłopak, dziewczyna, normalna rodzina” i inne okolicznościowe hasła, niestety, słabo słyszalne po stronie uczestników parady. Tam, na specjalnej platformie przystrojonej tęczową flagą, z bardzo dobrym nagłośnieniem, prezentowali się różnej maści lewicowi politycy. Był w różowej koszuli Ryszard Kalisz, Jerzy Wenderlich, Marek Balicki, Katarzyna Piekarska, Piotr Gadzinowski, Wiktor Osiatyński, Tadeusz Iwiński, Janusz Palikot i wschodząca gwiazda parady burmistrz Ursynowa, Piotr Guział. Nie mogło zabraknąć ubranego w obcisłą czarną koszulkę Piotra Pacewicza z „Gazety Wyborczej”. Deklarowali oni swoje wsparcie dla praw homoseksualistów. Gadzinowski bił się nawet w piersi za zaniedbania lewicy w tej materii. Umizgom wyborczym nie było końca. Głośno ubolewano, że nie
Postępowanie policji było zwykłym nadużyciem uprawnień i zastosowaniem reżimu odpowiedzialności zbiorowej wobec uczestników zgromadzenia wyrażającego szacunek dla rodziny i dobrych obyczajów. Moim zdaniem, celem bezprawnego przetrzymywania na skwerku obok pomnika Armii Krajowej około 300 młodych ludzi było zastraszenie ich oraz zapewnienie korzystnego dla homolewicy przekazu medialnego z przebiegu marszu homoseksualistów.
Zwolennicy związków homoseksualnych spotkali się pod Sejmem z przeciwnikami homomiłości. Ci drudzy zostali szczelnie odgrodzeni przez kordon policjantów.
Jak ustalił portal Fronda.pl kontrmanifestujący pod Sejmem, po zakończeniu zorganizowanej tam parady homoseksualistów, zostali otoczeni przez szczelny kordon policjantów i zatrzymani. Wśród nich byli m.in. członkowie Młodzieży Wszechpolskiej i Stowarzyszenia KoLiber, ale także rodziny z dziećmi.
Lewacko-antyklerykalny populizm aż tryskał ze słów premiera. Zapewnienia, że nie jego rząd i partia nie będą klękać przed księżmi nie sposób określić bowiem inaczej. Nikt bowiem nigdy nie wymagał od Tuska, by klękał przed księżmi. Proszono go tylko o to, by pamiętał, że – jak sam twierdzi jest katolikiem – a to oznacza konieczność posłuszeństwa Bogu. I właśnie tego Tusk i niemała część jego partii jasno i wyraźnie odmawia.
- Mamy dzisiaj taki szczególny dzień. Nie planowaliśmy tego, ale tak się akurat złożyło. W Gdańsku i Warszawie, ale to przypadek, spotkały się dwie Polski. Tam, w Gdańsku obradują, jeśli można to tak nazwać, ci syci, już cokolwiek gnuśni, z karkami zgiętymi na Wschód i na Zachód, nie widzący dalej swojego nosa, wiedzący, że wszystko załatwia się przez znajomości, najlepiej w Pędzącym Króliku, wierzący, że polityka to propaganda, że w gruncie rzeczy nie ważne co się dzieje, wszystko można wmówić – podkreślał Kaczyński.
- Bardzo mi się podoba wasze towarzystwo, jestem tu, bo jest mi z wami po drodze – mówiła była liderka PJN i była szefowa kampanii wyborczej Jarosława Kaczyńskiego Joanna Kluzik-Rostkowska do uczestników konwencji Platformy Obywatelskiej zgromadzonych w gdańskiej Ergo Arenie.
Kirk Murphy popełnił samobójstwo w 2003 roku, w wieku 38 lat. Media lansują tezę, że był on homoseksualistą i nie „mógł dostosować się do panujących obyczajów”. Mężczyzna jako dziecko był maltretowany przez ojca. W latach 70. matka zaniepokojona zachowaniem syna, zapisała chłopca na terapię, prowadzoną przez specjalistów z uniwersytetu stanowego w Los Angeles. O możliwość leczenia zaburzeń tożsamości płciowej matka dowiedziała się w 1970 r. z programu telewizyjnego, w którym występował dr Richard Green, który powiadał o terapii polegającą na pozytywnym wzmacnianiu pożądanych zachowań, właściwych dla płci męskiej. Badania prowadził m.in. George Rekers, który później stał się ekspertem w prowadzeniu tego typu terapii.
Jak wszystkie organizacje, które walczą z religijnością w USA również teraz adwokaci powoływali się m.in. na obowiązującą w USA zasadę rozdziału religii od państwa. Niestety argument ten spowodował ,że sędzia Fred Biery zabronił młodej chrześcijance Angeli Hildenbrand z Teksasu używania podczas uroczystości „graduation” takich słów jak „modlitwa” czy „amen”. Dziewczyna jako wzorowa uczennica miała wygłosić krótkie przemówienie podczas uroczystości rozdania świadectw.
- Dziękuję za to, że trwacie. Wszystkie awantury tutaj organizowane nie przeszkadzają wam – mówił do zebranych przed Pałacem Prezydenckim Jarosław Kaczyński. Odniósł się w ten sposób do próbujących zagłuszyć spotkanie gwizdkami i muzyką członków Ruchu Palikota.
Prawica Rzeczypospolitej oraz Unia Polityki Realnej wystawią wspólne listy w wyborach do Sejmu w jesiennych wyborach. - Przedstawiciele obu partii znajdą się na listach Prawicy Rzeczypospolitej – informuje Marek Jurek, który będzie "jedynką" na liście w Warszawie.