Hołownia odchodzi z „Wprost”: Mainstream relegował mnie ze swoich szeregów
- Dziś rano otwieram gazetę i widzę, że bez żadnego sygnału, bez choćby próby rozmowy, nie zamieszczono mojego cotygodniowego tekstu, w którym tym razem wyrażałem sprzeciw wobec pomysłu budżetowej refundacji in vitro. Zamieszczono za to atak na mnie (oparty o tekst, którego w gazecie nie ma), pełen ideologicznego jadu – napisał Hołownia. I podkreślił, że jest to dość brudna metoda walki o zwycięstwo. - To jest jakiś sen chorego.. Nie mogę się nadziwić, że w naszym kraju ciągle panują takie metody – podkreśla.