Wiadomości
Manewry amerykańsko-południowo koreańskie, które obecnie odbywają się na Półwyspie Koreańskim, to manewry które mają miejsce co roku. I co roku Pjonjang reaguje w podobny sposób. Trzeba jednak przyznać, że tym razem groźby i pohukiwania są wyjątkowo intensywne i brzmią dużo poważniej niż w latach poprzednich. Pamiętajmy także o tym, że groźby ataku nuklearnego na Stany Zjednoczone są o tyle puste, o ile najprawdopodobniej Korea Północna nie ma takich technicznych możliwości. Rakiety balistyczne, którymi dysponuje reżim północno-koreański nie są w stanie dolecieć do Stanów Zjednoczonych. Mogą natomiast dosięgnąć baz amerykańskich. Mówi się o bazie Guam, o koszarach wojsk amerykańskich w Japonii czy Korei Południowej. W Korei Płd. i Japonii jest w sumie ok. 60 tys. amerykańskich żołnierzy, więc w tym kontekście, groźby wydają się rzeczywiście poważne. Koreańczycy, o ile nie mogą dosięgnąć terytorium Stanów Zjednoczonych, o tyle mogą zaatakować amerykańskie bazy w regionie.