- Katastrofa w Smoleńsku była prawdopodobnie skutkiem zamachu, a nie awarii i świadczą o tym wszystkie znane nam fakty – mówi w rozmowie z braćmi Karnowskimi Antoni Macierewicz. - Prof. Jan Obrębski z Politechniki Warszawskiej, analizujący szczątki wraku, mówi o dobrze przygotowanej punktowej eksplozji, która doprowadziła do urwania skrzydła. Inny ekspert, dr inż. Grzegorz Szuladziński, sformułował wcześniej podobne wnioski – wylicza przewodniczący Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Tu-154M.

Macierewicz dodaje, że „hipotezę zamachu wzmacniają okoliczości poprzedzające tragedię”. Wymienia wśród nich decyzje polityczne oraz przygotowania techniczne lotu do Smoleńska, a także zachowania Rosjan.

Na pytanie, co zrobić, by dojść do prawdy na temat 10.04.2010, Macierewicz odpowiada: „Zacznijmy od rzeczy najprostszej – zwrócenia się do NATO o stworzenie komisji badającej tę tragedię”. Parlamentarzysta zapowiedział także, że w okolicach trzeciej rocznicy katastrofy pod Smoleńskiem kierowany przez niego zespół przedstawi podsumowanie swoich prac we wszystkich głównych obszarach badań.

Całość rozmowy w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”

eMBe