Wiadomości
Rymkiewicz, i co do tego, nikt kto czyta jego książki nie może mieć wątpliwości, to prorok, wieszcz, który za pomocą historycznych esejów próbuje na nowo zdefiniować i ukształtować życie duchowe Polaków, wskazując na fundamenty (a on sam napisałby raczej na ukrytą rzekę polskości) naszego bytu narodowego. Jego z pasją napisane eseje, które w niezwykły sposób przypominają historię Rzeczypospolitej, i wprowadzają zapomniane niekiedy wydarzenia na powrót do debaty publicznej, są więc nie tyle książkami historycznymi, ile duchowymi rozprawkami, apelami do Polaków, by ci zmienili swoje dusze i odrzucili dotychczasowe zakorzenienie, wybierając nową tożsamość. Gdybyśmy jednak rzeczywiście tego apelu wysłuchali to Polska stałaby się zupełnie innym krajem, niewiele mającym wspólnego z I i II Rzeczypospolitą i z chrześcijańskim dziedzictwem. Zamiast Polski przedmurza chrześcijaństwa mielibyśmy wówczas nihilistyczną Polskę ze snów Nietzschego (do którego zresztą Rymkiewicz chętnie nawiązuje), a z