Świadectwo Andrzeja: Jedyna myśl, która drążyła mój umysł była ta, aby sobie „przygrzać”
W wieku 18 lat byłem już tak uzależniony od narkotyków, że nie chodziłem ani do szkoły ani nie byłem w stanie podjąć pracy. Jedyna myśl, która drążyła mój umysł była ta, aby sobie „przygrzać”. Dlaczego wpadłem w takie bagno? W domu nie mówiło się o uczuciach, każdy miał „swoje” życie i „swoje” sprawy. Nie było rozmów, brakowało miłości. I w ten brak autorytetów wślizgnęli się kumple, którzy stali się idolami. Towarzystwo, imprezy, alkohol, narkotyki – była impreza to sobie „przygrzewałem”, a jak sobie „przygrzałem” to nie szedłem do szkoły… W końcu rodzice dali mi ultimatum – albo praca albo wylatuję z domu. I wyleciałem.