Jaką radę ma "premier" Górski dla premiera Tuska? "Nadal uważam, że trzeba haratać w gałę" - przekonuje udający zbolałego kabareciarz.
"Sport to zdrowie. Chociaż ostatnio nie ma w Polsce dobrego klimatu dla sportowców: najpierw Fibak, teraz ja" - ironizuje Górski.
I przestrzega swoich politycznych konkurentów z PO: "Schetyna, Gowin, nie myślcie, że ta kontuzja mnie wyeliminuje w walce o fotel przewodniczącego PO. Jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa. Będę walczył. Może będę się mało ruszał, ale nie odpuszczę".
eMBe/Dziennik.pl/Superstacja
