„Kiedy byłam poddawana procedurom in vitro czułam się jak marionetka”
Z powodu niepłodności przeżywałam bardzo przenikliwe cierpienie, którego doświadczałam nawet w sferze fizycznej. Na zewnątrz wszystkim wydawało się, że jestem bardzo szczęśliwą i spełnioną kobietą – miałam wspaniałego męża, podróżowałam po świecie i robiłam karierę. Jednak wewnątrz przeżywałam ogromną pustkę. Przez dziewięć lat bezskutecznie starałam się o dziecko. Z tego powodu czułam się gorsza od wszystkich kobiet, ponieważ miałam poczucie, że nie potrafię zrealizować podstawowego zadania kobiety i dać mężowi potomstwo.