Wiadomości
Przemysław Babiarz: W naszym obszarze kulturowym wciąż przeważają tendencje do rozmontowywania pewnego systemu wartości, który wywodzi się wprost z chrześcijaństwa. To kolejny element sytuacji, w której dziecko bawi się zabawką i odkręca kolejne kółko, by sprawdzić, czy ten samochodzik jeszcze pojedzie bez koła, zderzaka czy kierownicy. Dziecko eksperymentuje, bo się w ten sposób uczy, my natomiast mamy do czynienia z eksperymentem kulturowym, który mówi, że człowiek może sobie ustalić wszystko, nawet zabicie drugiego człowieka. W dodatku, ma to zrobić jakoby dla jego dobra, z miłosierdzia. To przewrotne myślenie! Eutanazję bardzo często uzasadnia się względami jakoby humanitarnymi, czyli współczuciem, co kompletnie obezwładnia sposób myślenia wielu ludzi, którzy nie przyglądają się bliżej problemowi, nie mają mocniejszego kośćca moralnego. Wydaje im się, że jeśli ktoś się męczy albo jego jakość życia jest niewystarczająca, to faktycznie można mu podać preparat, który go uśmierci.