Brakuje nam konsumenckiego ruchu oporu
W maju 2007 r. na łamach brytyjskiego lewicowego tygodnika „The New Statesman” ukazał się artykuł Stephena Armstronga pod znamiennym tytułem „Bunt konsumentów”. Tekst przedrukowaliśmy w „Nowym Obywatelu” jeszcze w tym samym roku. Lead brzmiał: „Rodzi się nowy ruch. Ruch bojowych konsumentów, uderzający wielkie koncerny tam, gdzie najbardziej boli – po kieszeniach. Tworzy go przede wszystkim klasa średnia, która mając serdecznie dość tragicznie niskiej jakości świadczonych usług, postanowiła się wreszcie zbuntować”.