Mama Jasia Kapeli:  On się „Krytyką Polityczną" zachłysnął i tak trwa - zdjęcie
23.02.14, 11:06Jaś Kapela (fot. Facebook/Jaś Kapela)

Mama Jasia Kapeli: On się „Krytyką Polityczną" zachłysnął i tak trwa

18

Matka Jasia Kapeli, działacza „Krytyki Politycznej”, znanego w ostatnim czasie z wystąpienia w sukience na „Marszu Szmat” wyznaje w rozmowie z Robertem Mazurkiem, że stara się nie oglądać takich szokujących materiałów z udziałem jej syna. Przyznaje jednak, że mąż boleśniej niż ona przeżywa takie sytuacje.

„Modlę się za niego, ale mam poczucie, że za mało, zbyt rzadko i chyba zbyt słabo wierzę w moc modlitwy. Nie potrafię znaleźć źródeł tej sytuacji, nie ma odpowiedzi, dlaczego tak się stało. Dziś myślę, że droga wiary rzeczywiście jest jakąś tajemnicą...” – wyznaje w najnowszym numerze „Plus Minus”.

Teresa Kapela, katolicka działaczka, szefowa Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus” wypowiada się także na temat środowiska, w którym obraca się jej syn. I są to bardzo gorzkie słowa: „Środowisko, do którego trafił, okazało się niesłychanie silne. On się „Krytyką Polityczną", która jest ciekawym środowiskiem, zachłysnął i tak trwa. Ale jednocześnie zawsze starałam się wychowywać dzieci do wolności, by mogły same wybierać”.

Kapela dodaje, że w sferze ideowej z synem łączy ją głównie wrażliwość społeczna, jednak Jaś zupełnie inaczej definiuje zagrożenia oraz rozwiązania problemów. „To jest bardzo bolesne zarówno dla mnie, jak i dla Jasia. Mam jednak nadzieję, że ta wrażliwość znajdzie w końcu inne ujście, że zweryfikuje swe podejście” – konstatuje rozmówczyni Roberta Mazurka. Całość interesującej rozmowy w najnowszym numerze „Plus Minus”.

Beb/Wpolityce.pl/Plus Minus

Komentarze (18):

anonim2014.02.23 11:25
+++ Za nią i za wszystkich rodziców, którzy przeżywają takie dramaty. Oby doczekali nawrócenia swoich dzieci.
anonim2014.02.23 11:36
Jest Pani wspaniałą matką! Proszę się tylko nie obwiniać... Czasami robimy wszystko jak należy, jednak drogi które wiodą do Chrystusa są niekiedy bardzo pokrętne... Pan Bóg działa zawsze w indywidualnej sferze wolności człowieka i Pani tę wolność także szanuje. Wierzę, że owoce Pani wychowania i poszanowania poglądów (gdy już się pojawią) zadziwią nas swoim ogromem. Na razie pozostaje cierpliwie dźwigać ten krzyż, czekać i modlić, a Bóg zrobi swoje. I ja dołączam się do modlitwy za Pani syna. "Albowiem (...) błogosławione łona, które nie rodziły i piersi, które nie karmiły..." (Łk. 23:29)
anonim2014.02.23 11:50
Jaś ma wygląd pedałka...
anonim2014.02.23 11:52
Mama Jasia cierpi. Cierpienie nie jest niczym fajnym. Jednak Jasio chudziutki, niemęski. Zła dieta i brak siłowej aktywności fizycznej sprawił, że Jasiowi przepadły spore ilości testosteronu, dlatego też Jasio woli sukienki: http://natemat.pl/62105,jas-kapela-w-sukience-marsz-szmat-i-dni-cipki-inicjatywy-gdzie-wulgarnosc-przykryla-dobry-przekaz
anonim2014.02.23 13:11
Każdy błądzi, niektórzy giną.
anonim2014.02.23 15:03
@Teofila - Amen!
anonim2014.02.23 16:45
"ja sam mając ok. dziesięć lat na zasadzie buntu przeciw rodzicom" Jak zwykle pusty bełkot w wykonaniu "Piogal" Chemik czy Doogie Howser??
anonim2014.02.23 19:37
Będę złośliwy, ale twierdzę, że to kim się stają dzieci wynika z wychowania w domu rodzinnym. Popełniono jakieś błędy, a teraz jest płacz. Tak się zastanawiam, czy ta Pani ma kwalifikacje do kierowania organizacją zajmującą się rodzinami, skoro sama wychowała dziecko tak, że nie jest takie, jakie miało być.
anonim2014.02.23 19:57
To rodzice nie potrafią dać sobie rady z jakimś chłystkiem który marnuje własne życie oddając się obrzydliwym ateistycznym harcom. Zarówno ojciec jak i matka nie mogą bo grzeszą popadać w obojętnością kiedy ich latorośl zmierza w otchłań gdyż decydując się na dziecko przynależąc do jednej prawdziwej wspólnoty Bożej w Kościele Katolickim zadeklarowali że należycie wychowają pociechę widocznie zaniedbali swoją rola że nastoletni smarkacza obraca się w nieciekawym towarzystwie ateistycznych plugawców.
anonim2014.02.23 23:30
bez przesady... stary koń a nie Jaś nie ufam ludziom którzy publicznie przesadnie się pieszczą
anonim2014.02.24 3:52
Mój syn podobnie świrował, a teraz lata z różańcem. Głowa do góry, Bóg wygra!
anonim2014.02.24 7:05
No cóż, jak to mówią matka porządna a synek ... Swoją drogą "śliczny" jest ten Jaś.
anonim2014.02.24 17:10
+++
anonim2014.02.26 10:39
Bardzo wielu rodziców boleje nad uczynkami swoich dzieci im bardziej beznadziejnie,tym bardziej trzeba się modlić.Życzę wytrwałości.
anonim2014.02.26 13:12
tutaj ciekawie powiedziane http://www.radiownet.pl/publikacje/dac-dzieciom-wiare
anonim2014.02.26 22:21
Zrozumiałe, że musi koleś odreagować atmosferę religijnej obstrukcji panującą w rodzinnym domu. Popada więc w zupełnie inną skrajność. Religijna egzaltacja i hiperlewackość to odmiany tego samego schorzenia. Stawiam swój stary rower w zakład, że najgłupsze w dzieci TPT pójdzie do zakonu, zaś najbystrzejsze - zostanie lewakiem lub gejem, żeby dokuczyć tatusiowi i zrujnować budowane z mozołem dobre samopoczucie. Stawiam rower i dorzucam pompkę prawie nową. Ktoś przebija stawkę?
anonim2014.02.27 16:56
Niechęć niektórych Fondowców do resortowych dzieci graniczy z rasizmem. Teraz mają okazje się przekonać, że lewactwo nie jest chorobą genetyczną. Co do wychowania, nie tylko rodzice mają wpływ na dzieci. Na to nic nie poradzimy.
anonim2014.03.2 9:53
Matka nie powinna syna obgadywać w mediach. Rozumiem żal i cierpienie z powodu wyborów życiowych syna - ale obgadywanie go w mediach to świństwo z jej strony. Wszystko może mu wygarnąć przy niedzielnym obiedzie, albo w każdej innej okoliczności. A tak w intymną relację matki i syna wpuszcza już nie pierwszy raz inne osoby - jakiś dziwnych dziennikarzy.