Na początku ub. roku ogromne oburzenie wywołała decyzja Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które przyznało Jasiowi Kapeli roczne stypendium w wysokości kilku tysięcy złotych miesięcznie na pisanie piosenek do musicalu o historii zakazu aborcji w Polsce. Teraz Kapela zaprezentował jedną z piosenek w ramach internetowego show „Nie mam talentu”.

- „Dziś chciałbym zaśpiewać moją piosenkę z mojego słynnego musicalu o aborcji, gdyż na pewno wiele osób czeka na premierę, a to jeszcze chwilę potrwa, więc dziś będzie przedpremiera jednej z piosenek”

- zaprezentował się lewicowy działacz.

Pytany o swój talent, Kapela stwierdził, że jego „głównym talentem jest denerwowanie zj…ów”.

- „Dostałem 60 tys. od Ministerstwa Kultury, żeby pisać piosenki do musicalu o aborcji i dzisiaj będzie premiera jednej z nich”

- dodał.

Następnie zaczął śpiewać, dzięki czemu mogliśmy dowiedzieć się, na co resort kultury w rządzie Donalda Tuska przeznacza publiczne pieniądze.

- „Spier…jcie baby, to nie są wasze sprawy

To nie są wasze sprawy, tu trzeba dzieci płodzić,

A nie wam życie słodzić.

Wy worki na spermę, inkubatory bierne,

Spie…ać do roboty, płodzić nowe istoty

Każdy Polak to katolik, kościół mamy w każdej gminie,

Gdy do Boga się nie modlisz, to zapewne jesteś… [niewyraźnie]

Solidarność naszą siłą, twoje dzieci obronimy,

Żadne płody już nie zginą,

Morderczynie pogonimy”

- słyszymy na nagraniu.

Swojego oburzenia nie ukrywa twórca Kanału Zero Krzysztof Stanowski.

- „Nie wiem czy kiedykolwiek żyliśmy w głupszym państwie. Jaś Kapela zaprezentował - jak twierdzi - pierwszą piosenkę z musicalu o aborcji, jaki ministerstwo kultury mu poniekąd zleciło. Dostał 60 000 złotych z naszych podatków na taką twórczość. Ministerstwo kultury - jesteście dumni?”

- pyta dziennikarz.