W czasie ataku na cele położone na północnym zachodzie Rosji dwa ukraińskie bezzałogowce rozbiły się wczoraj w okolicach fińskiego miasta Kouvola. Dziś fińska policja przekazała, że jeden z dronów miał głowicę bojową, która na szczęście nie eksplodowała. Służby poszukują szczątków drugiego drona.

Do zdarzenia odniósł się rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj.

- „Możemy stanowczo oświadczyć, że w żadnym wypadku żadne ukraińskie drony nie były kierowane w stronę Finlandii. Najbardziej prawdopodobną przyczyną (zaistniałej sytuacji) jest zepchnięcie (dronów) z kursu przez rosyjskie systemy walki radioelektronicznej. Już przeprosiliśmy stronę fińską za ten incydent”

- poinformował.

- „Zasadniczo wraz z naszymi fińskimi przyjaciółmi podzielamy przekonanie, że przyczyną zarówno tego incydentu, jak i ogólnie wyzwań bezpieczeństwa w naszym regionie jest właśnie rosyjska agresja przeciwko Ukrainie”

- zaznaczył.