Choć problem zanieczyszczenia środowiska plastikiem jest znany od lat, dopiero najnowsze badania pozwoliły zajrzeć do świata cząstek tak małych, że są niewidoczne nawet pod zwykłym mikroskopem. To właśnie nanoplastik budzi dziś ogromne obawy naukowców.

Badacze od kilku lat analizują, co dzieje się z jednorazowymi kubkami podczas kontaktu z gorącymi napojami. Szczególne zainteresowanie wzbudziły kubki plastikowe, styropianowe oraz papierowe, które od wewnątrz pokryte są cienką warstwą tworzywa sztucznego.

W 2021 roku zespół naukowców opublikował na łamach „Journal of Hazardous Materials” wyniki badań pokazujące, że już po wlaniu gorącej wody o temperaturze około 85–90 stopni Celsjusza dochodzi do uwalniania ogromnych ilości mikrocząstek tworzyw sztucznych. Autorzy badania wykazali, że wysoka temperatura przyspiesza degradację warstwy ochronnej znajdującej się na powierzchni kubków.

Jak podkreślają badacze, proces ten zachodzi niemal natychmiast po kontakcie z gorącym płynem. W efekcie do napoju trafiają miliony, a nawet miliardy niewidocznych gołym okiem cząstek.

Jeszcze większe zainteresowanie wzbudziły badania amerykańskiego Narodowego Instytutu Standaryzacji i Technologii (NIST). Naukowcy wykazali, że niektóre produkty zawierające tworzywa sztuczne mogą uwalniać do cieczy biliony nanocząstek na litr podczas zwykłego użytkowania. W komunikacie instytutu podkreślono, że są to liczby znacznie większe, niż wcześniej przypuszczano.

Badacze zwracają uwagę, że problem nie dotyczy wyłącznie kubków wykonanych w całości z plastiku. Znaczna część kubków określanych jako papierowe również zawiera cienką warstwę polietylenu zabezpieczającą przed przeciekaniem. To właśnie ta warstwa może ulegać częściowej degradacji pod wpływem wysokiej temperatury.

W kolejnych analizach obejmujących kilkadziesiąt rodzajów jednorazowych kubków wykazano obecność mikroplastiku praktycznie we wszystkich badanych próbkach. Wyniki te opublikowano m.in. w czasopismach „Environmental Science & Technology” oraz „Science of the Total Environment”.

Najbardziej niepokojące pytanie brzmi jednak: co dzieje się z tymi cząstkami po tym, jak dostaną się do ludzkiego organizmu?

Przez wiele lat sądzono, że większość mikroplastiku jest wydalana. Dziś wiadomo już, że przynajmniej część najmniejszych cząstek może przedostawać się do krwiobiegu, a następnie do różnych narządów.

W ostatnich latach mikroplastik wykryto m.in. w ludzkiej krwi, płucach, sercu, wątrobie, nerkach, łożysku kobiet ciężarnych oraz mleku matki. Wyniki te zostały opublikowane przez zespoły badawcze z Europy, Stanów Zjednoczonych i Azji.

Przełomowe okazały się badania opublikowane w 2025 roku na łamach prestiżowego czasopisma „Nature Medicine”. Naukowcy analizujący próbki pobrane podczas sekcji zwłok stwierdzili obecność mikroplastiku i nanoplastiku również w ludzkim mózgu.

Autorzy badania napisali, że stężenie tych cząstek było wielokrotnie wyższe niż w innych narządach. Szczególnie duże ilości wykryto u osób cierpiących na choroby neurodegeneracyjne.

Naukowcy zachowują jednak ostrożność. Podkreślają, że obecność mikroplastiku w mózgu nie oznacza automatycznie, iż jest on przyczyną choroby Alzheimera czy innych schorzeń neurologicznych. „Nasze wyniki pokazują obecność cząstek, ale nie dowodzą związku przyczynowo-skutkowego” – zaznaczają autorzy publikacji.

Jednocześnie badania laboratoryjne prowadzone na zwierzętach wskazują, że najmniejsze cząstki plastiku mogą przekraczać barierę krew–mózg, wywoływać reakcje zapalne i wpływać na funkcjonowanie komórek nerwowych. To właśnie dlatego problem wzbudza tak duże zainteresowanie środowiska naukowego.

W efekcie coraz częściej pojawiają się zalecenia, aby ograniczać niepotrzebny kontakt gorących napojów z jednorazowymi opakowaniami wykonanymi z tworzyw sztucznych. Za bezpieczniejsze rozwiązania uznawane są kubki ceramiczne, szklane oraz stalowe termosy wielokrotnego użytku.

Jeszcze kilka lat temu mikroplastik był przede wszystkim problemem oceanów i wysypisk śmieci. Dziś naukowcy wiedzą już, że znajduje się również w ludzkim organizmie. Pozostaje pytanie, jakie konsekwencje zdrowotne przyniesie to w przyszłości i czy codzienna kawa z jednorazowego kubka rzeczywiście jest tak niewinna, jak do niedawna mogło się to wydawać.

Jerzy Mróz

_________

Źródła: Nature Medicine, Journal of Hazardous Materials