23.02.14, 12:15fot. Wikipedia

Ukraina to "sztuczny twór". Rozpadnie się

Vaclav Klaus oskarzył Unię Europejską, Stany Zjednoczone oraz władze Czech o wywołanie obecnego kryzysu na Ukrainie. Stwierdził, że podmioty te, wspierając przewrót, zignorowały realia. „Ukraina jest tworem, który powstał sztucznie i musi pozostać w sferze wpływów Rosji” – powiedział Klaus.

Dodał też, że kraj ten jest „kolebką rosyjskiej państwowości, kultury, ojczyzną kilkudziesięciu milionów Rosjan”. Bardzo ostro ocenił działalność mediacyjną ministrów spraw zagranicznych Polski, Niemiec i Francji nazywając ją „nieodpowiedzialną”.

„Zachód pomógł inicjować kryzys, którego w rzeczywistości nie chciał. Nie chce też ponosić odpowiedzialności. Obecnego kryzysu nie rozwiążą przyśpieszone wybory” – napisał były prezydent Czech w oświadczeniu.

pac/forsal

Komentarze

anonim2014.02.23 12:31
Podobna wschodnia Ukraina z zachodnią nie może się dogadać co do dalszej polityki. Pozornie najlepiej, aby Ukraina się podzieliła jak Czechosłowacja. Jednak Klaus ma rację, że lepiej jakby Ukraina pozostała w rosyjskiej strefie wpływów, żeby nie okazało się, że będziemy dłużej pracować, bo trzeba już nie tylko na Greków zarabiać, ale jeszcze na Ukraińców.
anonim2014.02.23 12:52
" Jedną z coraz ważniejszych gałęzi przemysłu rozrywkowego stała się polityka. Ponieważ politycy, nawet w państwach uchodzących za poważne, wciągani są w coraz większą symbiozę przez bezpieczniaków i finansowych grandziarzy, a właściwie - w coraz większe uzależnienie od nich, toteż w coraz większym stopniu koncentrują się na przedstawieniu rzeczywistości, niż na jej kształtowaniu. Weźmy wydarzenia na Ukrainie. Oto w Kijowie, za pieniądze jakichś anonimowych „oligarchów”, którzy wykładają na to przedsięwzięcie po kilkaset tysięcy hrywien dziennie, zorganizowane zostało z wielkim rozmachem przedstawienie pod tytułem: „Naród pod przewodem aktywistów buntuje się przeciwko tyranowi”. Początkowe środki wyrazu szybko się opatrzyły, toteż, zgodnie z zasadą sformułowaną ongiś przez wielkiego teoretyka przemysłu rozrywkowego Alfreda Hitchcocka, napięcie musi narastać, bo w przeciwnym razie publiczność pójdzie gdzie indziej i zainwestowana forsę diabli wezmą. Toteż po początkowych występach różnych szansonistów, co to śpiewali, że „wszyscy ludzie będą braćmi”, reżyser zaczął zwiększać napięcie i oto poubierani w hełmy „aktywiści” zaczęli przypuszczać pokojowe szturmy na oddziały strzegące rządowych gmachów, zajmować je, a następnie eskalować widowiskową stronę przedstawienia użyciem środków ogniowych. Na europejskich i amerykańskich eunuchów spektakl działał niezwykle wciągająco, ale jak to eunuchowie, nie bardzo wiedzieli, w jaki sposób mieliby wziąć w nim udział. Dawno, dawno temu rozmawiałem z pewnym Francuzem, któremu tłumaczyłem, że jeśli prawdą jest to, co mówi Hegel o „duchu narodów” to Francja musi mieć duszę kobiety. Widać to zwłaszcza na przykładzie stosunku Francji do Rosji. Z jednej strony ruskie prostactwo i brutalność Francję przeraża, ale z drugiej - perwersyjnie pociąga. Ponieważ jednak Kozakom takie subtelności kobiecej duszy są obce, to skończy się tym, że Rosja Francję zwyczajnie zgwałci i zostawi z dzieckiem. Eunuchowie nadwiślańscy też byli kijowskim spektaklem bardzo podnieceni, co wyrażało się w podskakiwaniu, pokrzykiwaniu, wygrażaniu słowem - kibicowaniu, czyli statystowaniu - bo oczywiście każdy inny udział w przedstawieniu mieli surowo zakazany przez swoich mocodawców - chyba, że pan minister Sikorski na prośbę podobnej do konia Angielki, co to niby pociąga za sznurki europejskiej polityki, będzie miał pozwolenie na prężenie cudzych muskułów. Więc kiedy „aktywiści” zdecydowali się na eskalację, „tyran” postanowił pójść w ich ślady i ogłosił, że rozpędzi ich przy pomocy wojska, które do tej pory jeszcze się na scenie nie pojawiło. To jednak oznaczało, że przedstawienie zbliżyło się do rzeczywistości w stopniu niepokojącym, toteż przyglądająca się mu publiczność zaczęła domagać się happy endu, czyli tak zwanego „wesołego oberka”. W rezultacie na Ukrainie może dojść do „okrągłego stołu” to znaczy - do ustanowienia tam dyrektoriatu tworzonego przez agentów zainteresowanych państw poważnych - bo w przeciwnym razie przedstawienie mogłoby eskalować w dalszym ciągu w kierunku wojny domowej. Taki dyrektoriat, podobny do okupującego nasz nieszczęśliwy kraj, stanowiący nie tyle „kondominium” niemiecko-rosyjskie - jak się wydaje panu prezesowi Kaczyńskiemu, co raczej karczmę zajezdną, w której - podobnie jak w XVIII wieku - biwakują „pułki ruskie, pruskie i rakuskie” na razie reprezentowane przez bezpieczniaków, w swoim czasie przewerbowanych na służbę to zainteresowanych państwa poważnych. Takie rozwiązanie oznaczałoby jednak, że „strefa buforowa” o której jeszcze w 1987 roku mówił w Wiedniu minister spraw zagranicznych Związku Sowieckiego Edward Szewardnadze, rozszerzyłaby się chyba ponad wszelkie możliwe oczekiwania. Wydaje się tedy, iż proklamowany w nocy „rozejm” między „aktywistami” i ukraińskim „tyranem” nie musi mieć charakteru trwałego, a przedstawienie, początkowo pomyślane jako burleska, może ewoluować ku tragedii, a właściwie nie tyle może „tragedii”, co grotesce. Stanisław Michalkiewicz"
anonim2014.02.23 12:53
Wątpliwe, aby się Ukraińcy powybijali. Ciekawe kto będzie teraz finansował konsekwencje ukraińskiej rewolucji? Bez tej rewolucji we wschodniej części i tak powiewały rosyjskie flagi; zatem jeżeli dojdzie do rozpadu, to raczej nikt nie powinien się dziwić. A zresztą nie znajdziesz w Europie mądrzejszego polityka i stratega od Putina, dlatego też mam nieodparte wrażenie, że nic nie jest skończone, raczej rozpoczęte działanie oddalające Ukrainę od UE. Nawet w szachach trzeba poświecić pionki, żeby ostatecznie wygrać, a Rosja w szachy potrafi grać doskonale.
anonim2014.02.23 12:59
Z podobnymi poglądami zachodnich przywódców Polska została pokonana jako zwycięzca II wojny światowej w negocjacjach jałtańskich i podarowana w prezencie Stalinowi. Do dziś nie udało się nic wygrać z Moskwą.
anonim2014.02.23 13:12
Co? Waclaw Klaus też jest "sługusem postsowieckiego imperializmu"?
anonim2014.02.23 13:20
Vaclav Klaus ma całkowitą rację, obecny kryzys na Ukrainie został sztucznie wywołany przez niektóre ośrodki na Zachodzie i finansowane przez międzynarodowe grupy interesu i powiązanych z nimi oligarchów. Nikt rozsądny przecież nie będzie myślał, że "bezbronni obywatele" i "aktywiści Majdanu", którzy na kilka miesięcy oderwali się od swoich rodzin i pracy zawodowej, żyją tylko myślą o wolności, nienawiścią do "tyrana" i za pomocą pałek, desek i butelek z benzyną odpierają uzbrojone po zęby oddziały specjalne, wyposażone w ciężki sprzęt wojskowy.
anonim2014.02.23 13:43
Genesis napisał: "No i wydało się - Wszyscy eurosceptycy, wszyscy eurofobowie okazali się agentami Kremla z uwielbianym przez naszych narodowcami, Klausem na czele. Z narodowcami zresztą też. Po prostu druga Targowica!" I kto to mówi? Koleś który zachęca do rządu światowego i rezygnacji z z państwa na rzecz wszechwładnej Unii? (mówie o Genesisie, nie o Klausie ;) Genesis, to co ty proponujesz to też Targowica. Żadna różnica czy kraj dostanie się pod wpływy Moskwy czy Brukseli, za każdym razem to taka sama zdrada.
anonim2014.02.23 13:45
Klaus ma racje z jednym, że Ukraina to sztuczny twór. Gdyby zabrać z Ukrainy to co nie ich, i oddać każdemu to co do niego nakleży, to z Ukrainy nic by nie zostało. Ukraina to zlepek ziem rosyjskich, krymskich, bułgarskich, węgierskich, polskich...
anonim2014.02.23 14:07
Wygląda na to, że Klaus jest rusofilem :-( Z naszego punktu widzenia, każda szansa na odepchnięcie rosyjskiej sfery wpływów od naszych granic wydaje się być interesująca. Chyba, że ktoś się obawia rezunów co zażądają przyłączenia do Ukrainy Przemyśla a może i Rzeszowa
anonim2014.02.23 14:10
@ Grund A Polska to zlepek ziem rosyjskich, litewskich, czeskich i niemieckich, białoruskich i ukraińskich. Taki bekart traktatu wersalskiego, sztuczne , sezonowe państwo. Tak to pewnie do dzisiaj widzą w Paryżu :-)
anonim2014.02.23 14:16
madhare: "A Polska to zlepek ziem rosyjskich, litewskich, czeskich i niemieckich, białoruskich i ukraińskich." Ale to jest historyczna nie prawda. "Wygląda na to, że Klaus jest rusofilem :-( Z naszego punktu widzenia, każda szansa na odepchnięcie rosyjskiej sfery wpływów od naszych granic wydaje się być interesująca." Wydaje mi się, że mogą być dwa powody takich zapatrywań Klausa: 1. Jest wytrawnym politykiem który chce budować wolne Czechy, również wolne od Unii Europejskiej, więc nie schlebia Unii, tak jak to robią nasi politycy, i w wypowiedziach może sobie pozwolić na większą otwartość 2. Jest wytrawnym politykiem i dostrzega zagrożenie dla swojego narodu ze strony Niemiec. Z punktu widzenia czeskiego interesu narodowego większym zagrożeniem są i były Niemcy.
anonim2014.02.23 14:32
@grund na pewno nieprawda? przynajmniej 1/3 obecnej Polski to ziemie bardze niemieckie :-) Kolejna 1/3 to ziemie bardzo rusińskie , a na południowym zachodzie to co nie było niemieckie mozna jakos historycznie do Czech przypisac. Mało by tej "bezdyskusyjnej" polskiej Polski zostało :-) Takie ... Księstwo Warszawskie , ale należałoby od niego jeszcze urwać pólnocno wschodnie litewskie przecież (!) ziemie. My chętnie przypisujemy sobie władzrwo na Uktainie choc nasze panowanie tam to jakies 300 lat? na tej zasadzie Rosjanie mogą miec pretensje do ziem polskich (tych z Księstwa Warszawskiego). To wszytsko oczywiście funta kłaków niewarto rozomowanie , zabawiłem się nim tylko po to aby p[okazac wartość konceptu Ukrainy jako zlepka :-) A co do Klausa... to skoro jego chata z kraja w tej sprawie, to po cholerę go tutaj wyciagać i cytować? Co nas czeski punkt widzenia obchodzi ?
anonim2014.02.23 14:39
100% RACJA!!!
anonim2014.02.23 14:50
Chyba Vaclav Klaus jest sztucznym tworem.
anonim2014.02.23 14:57
Nasza - Polaków - ocena rządów i ostatnich morderczych czynów władzy Janukowycza jest jednoznacznie negatywna. Ze względu na wyznawane wartości chrześcijańskie nie wierzymy, że większość Narodu Ukraińskiego może te wydarzenia oceniać inaczej – i to jest przyczyna (przy jednoczesnej pamięci jak bestialską nam wyrządzili krzywdę w 43'), dla której nasze wsparcie i solidarność z Narodem Ukraińskim ma charakter wybitnie chrześcijański. Kwestią drugorzędną jest w tej sytuacji wciąż aktualna potencjalna możliwość spełnienia się teorii spiskowej w myśl której rewolucja ta była zainspirowana przez Putina do wytworzenia pretekstu po igrzyskach w Soczi by przejąć Wschodnią Ukrainę, a w następnym etapie zbankrutowaną Zachodnią. Wtedy inwestycje w Soczi zwróciły by się wielokrotnie. My, Polacy Powiedzieliśmy A, to trzeba będzie w takiej sytuacji powiedzieć B i wspierać wyzwolenie Ukrainy spod ew. rosyjskiej okupacji. Wtedy pewnie wejdziemy w ostry konflikt zbrojny z Rosją, co przy zerowym jak zwykle wsparciu NATO doprowadzi do Naszej militarnej porażki i upadku państwa (chociaż dzisiaj się wydaje, że niżej już państwo upaść nie może). Nawet w obliczu możliwości rozwoju sytuacji wg tak czarnego scenariusza, mając szczególnie w pamięci Powstanie Warszawskie NALEŻY TAK POSTĄPIĆ.
anonim2014.02.23 15:12
Jak uczy historia największymi zdrajcami są politycy. W nowoczesnym państwie demokratycznym chcąc uniknąć w przyszłości takich sytuacji jak na Majdanie czy Rewolucji Arabskiej. Społeczeństwo powinno mieć narzędzie trzymających władzę Prezydencką, Parlamentarną pod kontrolą. Miała ona by polegać na zapisach w Konstytucji o przedwczesnych wyborach na Prezydenta i do Parlamentu. Po przez zebranie 33% podpisów obywateli uprawnionymi do glosowania. Liczba procentowa nie może być za niska, ze względu do chęć destabilizacji przez polityków opozycji. Wiemy że politycy uzyskawszy władzę przez społeczeństwo, wypinają się na obywateli. Taka kontrola polityków mobilizuje do uczciwości i pracy dla dobra kraju.
anonim2014.02.23 16:17
Klaus stracił wszystko dobre co o nim myślałem. Nic nie jest dane raz na zawsze...
anonim2014.02.23 16:24
Wielu ludziom się nie spodoba co powiedział Klaus ale jego diagnoza jest trafna. Oczywiście my nie wiemy czy Ukraina się rozpadnie. Nie wiemy jaka jest pozycja Janukowycza. Być może jego pozycja jest w tej chwili żadna. Ale to nie znaczy że najgorsze jest już za Ukraińcami. Czy majdan się nie podzieli ? Jak długo uda się podtrzymać entuzjazm ? Skąd Ukraina weźmie pieniądze na utrzymanie swojego państwa ? Wreszcie co zrobi Rosja ? Czy Rosja może pozwolić sobie na utratę Ukrainy ? Co się stanie z Białorusią ? Czy i jaki wpływ na nią będą miały wydarzenia na Ukrainie ? Wreszcie najważniejsze. Co z Polakami na Ukrainie ? Co z 1,5 mln naszych rodaków ?
anonim2014.02.23 16:59
@Mohero Moskwa traktuje eurosceptyków jako "pożytecznych idiotów" :-)
anonim2014.02.23 17:40
Ignorowanie realiów...Tak, to jak obłęd, wystarczy obejrzeć relacje w naszej tv.
anonim2014.02.23 17:52
@Marek22 Co do Rosji to sprawa ma się wg mnie tak. Jeśli Rosja chce być postrzegana jako mocarstwo to musi wkroczyć na Ukrainę. Nie ma wyjścia. Z punktu widzenia Rosji wcale nie chodzi o zachowanie całości Ukrainy. Chodzi o demonstrację siły i pokazanie że jest w stanie bez zgody instytucji międzynarodowych prowadzić samodzielną politykę międzynarodową. Jeśli tego nie zrobi to koniec imperium Kremlowskiego. Pamiętajmy że w Rosji rosną w siłę Azjaci oraz Muzułmanie. W następnych latach mogą stanowić potężną siłę odśrodkową. Interwencja na Ukrainie to również sygnał wysłany do nich. Pamiętajmy wreszcie że Amerykanie wchodzą kiedy chcą i gdzie chcą bez oglądania się na moralność czy też reakcję świata. Jeśli w jakimś kraju dzieje się źle z punktu widzenia amerykańskich interesów, nie wahają się przed użyciem siły. Tak postępuje mocarstwo. Co do polaków na Ukrainie
anonim2014.02.23 17:52
@Marek22 Co do Rosji to sprawa ma się wg mnie tak. Jeśli Rosja chce być postrzegana jako mocarstwo to musi wkroczyć na Ukrainę. Nie ma wyjścia. Z punktu widzenia Rosji wcale nie chodzi o zachowanie całości Ukrainy. Chodzi o demonstrację siły i pokazanie że jest w stanie bez zgody instytucji międzynarodowych prowadzić samodzielną politykę międzynarodową. Jeśli tego nie zrobi to koniec imperium Kremlowskiego. Pamiętajmy że w Rosji rosną w siłę Azjaci oraz Muzułmanie. W następnych latach mogą stanowić potężną siłę odśrodkową. Interwencja na Ukrainie to również sygnał wysłany do nich. Pamiętajmy wreszcie że Amerykanie wchodzą kiedy chcą i gdzie chcą bez oglądania się na moralność czy też reakcję świata. Jeśli w jakimś kraju dzieje się źle z punktu widzenia amerykańskich interesów, nie wahają się przed użyciem siły. Tak postępuje mocarstwo. Co do polaków na Ukrainie
anonim2014.02.23 17:59
Marek22 Coś dziwnego się stało przy pisaniu komentarza ... Wracając do tematu, jeśli chodzi o Polaków na Ukrainie to sprawa wg mnie wygląda tak. Jeśli wygra wybory ktoś z otoczenia Janukowycza lub Timoszenki to masz rację. Nic się nie zmieni w położeniu naszych rodaków. Może się nawet lekko poprawi. Ale jeśli wygra ktoś z "prawej strony majdanu" to położenie naszych znacznie się pogorszy i nie dojdzie do odrodzenia polskości na Ukrainie. Tym bardziej że Polska nie ma polityki wspólnotowej. I nie ma pieniędzy na realizację gdyby taka istniała.
anonim2014.02.23 18:58
Marek22 Oderwanie od Ukrainy ? Nie. Najwięcej Polaków mieszka w centralnej Ukrainie w obwodzie Żytomierskim, więc nawet z takiego powodu jest to niemożliwe. Chodzi mi o normalny rozwój mniejszości w ramach demokratycznego państwa. Chodzi mi o oddanie Polakom ich majątku. Tym którzy tam pozostali i tym którzy zostali wysiedleni do Polski. O finansowanie polskiej edukacji, kultury, prasy. Czy zapewni to Ukraina "Swobody" ?
anonim2014.02.23 19:08
@marek22 Co do reakcji Rosji to na Krymie w Sewastopolu jest duża baza rosyjskiej marynarki wojennej. Zgodnie z umową do 2047 jeśli się nie mylę. To też ma swoje znaczenie. Jeśli Ukraina stanie się prozachodnia, NATOwska, jeśli wejdzie do UE, (a taki nasz plan) to przecież Rosja musi to brać pod uwagę.
anonim2014.02.23 19:37
@Marek22 To nie jest wirtualny problem. Na naszych oczach zmienia się sytuacja geopolityczna Polski. Dla mnie ma znaczenie czy Ukraina, Białoruś pozostaną w pełni niepodległymi państwami czy też padną łupem Kremla bądź Brukseli. Przecież włączenie Ukrainy do UE ( a taki jest nasz plan) przyniesie bezpośrednie konsekwencje dla nas. Tu w Polsce. Nie gdzieś tam daleko tylko tu w kraju. Jeśli plan UE się powiedzie to za parę lat przy wschodniej granicy pojawi się parę mln imigrantów. Nie możemy chować głowy w piasek i udawać że to nas nie dotyczy. Dotyczy to nas i naszych dzieci. Dlaczego zadaję pytania ? Bo powiem całkiem szczerze. Nie mam wyrobionej opinii na temat tego co się dzieje na Ukrainie. A nie słyszałem by zadano publicznie pytanie: Co to oznacza dla NAS ? Tylko niech mi nikt nie pisze że NIC. Bo to zła odpowiedź.
anonim2014.02.23 19:50
Sam jest sztuczny twór. Jeśli chce, niech sobie Czechy wstawi do "sfery rosyjskich wpływów". Skompromitował się totalnie, nie odróżnia Rusi Kijowskiej od współczesnej Rosji, wywodzącego się z Księstwa Moskiewskiego.
anonim2014.02.23 19:53
EMS - jeśli wszystko dobrze pójdzie, to imigranci z Ukrainy pojawią się w Londynie, Niemczech i Hiszpanii. Nie w Polsce, nie pochlebiajcie sobie.
anonim2014.02.23 19:59
@ Geoffrey "EMS - jeśli wszystko dobrze pójdzie, to imigranci z Ukrainy pojawią się w Londynie, Niemczech i Hiszpanii." Czy to chcieliscie osiągnąć? A jeżeli UE się na was wypnie i nie otworzy granic?
anonim2014.02.23 20:17
Teoretycznie rzecz biorąc Rada Najwyższa dała właśnie Putinowi pretekst do interwencji. Czy Putin skorzysta z tej okazji pod pretekstem ochrony Rosjan zamieszkujących wschodnie tereny Ukrainy ? Pretekst całkiem niezły zresztą ...
anonim2014.02.23 20:33
GenesisX Tu nie chodzi o to czy Ty czy ja uważamy to za dobry pretekst. To Putin może ogłosić na cały świat że oto Ukraina rozpoczęła dyskryminację 10 mln Rosjan zamieszkujących ten kraj na co My (czytaj Rosja) na to nie pozwolimy. I dlatego wkraczamy.
anonim2014.02.23 23:12
podzielić ukraine to oddać ją rosji..to zdjęcie pokazujące uśmiechniętego Kaczyńskiego to taka prowokacyjna rozumiem linia frondy by sie wrony zleciały i ponawalały tu pod wątkiem.. litości nie macie !