Wielki Post 2.0, czyli z szynką, ale bez Fejsa?
„Osobiście walczę z wielkopostnymi postanowieniami” – mówi z przymrużeniem oka dominikanin, ojciec Paweł Gużyński w rozmowie z Natemat.pl. Jego zdaniem, w bardzo wielu przypadkach narzucana samemu sobie na czas Wielkiego Postu dyscyplina jest wypaczeniem idei autentycznego przeżywania tego czasu. Zakonnik przeciwstawia się „pustym” postanowieniom, w ramach których ktoś nie zje plasterka szynki, ale za to będzie utrapieniem dla swoich najbliższych.