Wiadomości
W rozmowie z Tomaszem Lisem na łamach tygodnika „Newsweek” mistrzyni olimpijska zdradza, jakie cele wyznaczyła sobie do zrealizowania w perspektywie najbliższych kilku lat –zarówno w życiu zawodowym, jak prywatnym. Nie ukrywa, że zaczyna "powoli żegnać się z nartami". Mówi, że na zaaklimatyzowanie się w nowej sytuacji, po zakończeniu kariery sportowej, daje sobie pięć lat. – „To najprawdopodobniej będzie początek życia po nartach (...). Wtedy ocenię, która furtka będzie najlepsza z możliwych. Czy to będzie uniwersytet, czy praca w mediach, czy zamknięcie się w domu i po prostu odreagowanie, to się dopiero okaże” – mówi Kowalczyk.