Piotr Legutko: Jak z większości zrobić mniejszość (i odwrotnie)
Czy zjazd największej w Polsce organizacji dziennikarskiej jest wydarzeniem wartym zauważenia? Teoretycznie tak, SDP skupia w końcu kilka tysięcy nieprzeciętnych indywidualności, większość z nich to ludzie aktywni i znani w swoich środowiskach. Nie ma tu osób przypadkowych, to nie jest związek zawodowy, ale stowarzyszenie twórcze. Na zjazd, który odbył się w miniony weekend przyjechało ponad 130 delegatów wybranych demokratycznie, na walnych zgromadzeniach oddziałów SDP. Każdy wystawił więc najmocniejszą ekipę. Obrady trwały dwa dni, podsumowano trzy lata, omawiano dziesiątki spraw, wybrano prezesa, zarząd, kluczowe komisje, sąd…