Oto „Dokonania” prezydenta Komorowskiego
Oto kilka przykładów, które zamiast prezydenckiego „fotela” zasługują na zgoła inną ocenę:
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Oto kilka przykładów, które zamiast prezydenckiego „fotela” zasługują na zgoła inną ocenę:
Portal Fronda.pl: Od dawna wskazywano, że o wyniku tych wyborów mogą zadecydować wybory chcący dużej zmiany, którzy w I turze zagłosowali na Pawła Kukiza. Który z kandydatów mógł ich wczoraj do siebie lepiej przekonać?
W ostatnim sondażu przed ciszą wyborczą kandydat Prawa i Sprawiedliwości zdobył 45,8 proc., a ubiegający się o reelekcję Bronisław Komorowski 45,3 proc. Wśród ponad 2,5 tys. badanych niezdecydowanych było 8,9 proc. Zgodnie z badaniem na Andrzeja Dudę chciałoby oddać swój głos 94,3 proc. tych, którzy poparli go w pierwszej turze, 3,3 proc. tych, którzy głosowali wcześniej na Bronisława Komorowskiego, 62,9 proc. byłych wyborców Pawła Kukiza, 77,3 proc. Janusza Korwin-Mikkego, 30,5 proc. Magdaleny Ogórek, 20 proc. tych, którzy głosowali na Adama Jarubasa, 18,3 proc. tych, którzy poparli wcześniej Janusza Palikota, 100 proc. wyborców Grzegorza Brauna oraz 80,6 proc. Mariana Kowalskiego.
Bardzo dobre posunięcie sztabu Andrzeja Dudy. "Składamy wniosek w trybie wyborczym w związku z wypowiedzią przewodniczącego klubu PO Rafała Grupińskiego insynuującego, że to PiS, sztab Andrzeja Dudy stoi za wydarzeniami w Toruniu i za rzekomymi zamachami na Bronisława Komorowskiego. Dosyć tego, chcemy żeby pan Grupiński nas sądownie przeprosił - mówi IAR Beata Szydło, szefowa sztabu Andrzej Dudy.
Kongres Kobiet to organizacja feministyczna, którą wspierają choćby Magdalena Środa czy Kazimiera Szczuka. I choć środowisko to chciałoby reprezentować interesy wszystkich Polek, na razie ogranicza się do niewielkiej, acz wpływowej grupy kobiet. O wpływie tym świadczy choćby to, że udało im się przekonać Bronisława Komorowskiego do ratyfikowania unijnej konwencji antyprzemocowej. Zresztą praca nad tym trwała bardzo długo. Nie bez powodu gośćmi Kongresów była para prezydencka, oboje także nie tylko otwierali doroczne spotkania kobiet zrzeszonych w Kongresie Kobiet, ale też mieli tam swoje wystąpienia.
Ostatnie dni kampanii wyborczej to marsz po sinusoidzie. Zaraz po pierwszej turze zwolennicy Bronisława Komorowskiego byli kompletnie rozbici. Andrzej Duda triumfował. Debata w TVP pozwoliła się pozbierać ludziom prezydenta. Atak na córkę Dudy przypuścił Tomasz Lis. Duda odpowiedział świetnym spotem i bezbłędną konwencją, a peerelowscy generałowie postanowili chyba podkreślić przaśność i przypomnieć dziwne powiązania Komorowskiego, bo trudno inaczej wytłumaczyć ich list poparcia dla prezydenta. Wreszcie debata, którą Duda już na starcie ustawił zagraniem z chorągiewką PO, a potem rozpoczęty zaraz po telewizyjnym starciu 24-godzinny maraton kandydata PiS. Prawdę mówiąc, spodziewałem się, że tuż przed ciszą wyborczą sztab Bronisława Komorowskiego odpali jakieś nowe haki. Haki przygotowano, ale stare – kandydat PO znowu opowiadał o wpisach Magdaleny Żuraw (nieprawdę, ale co tam), a „Wyborcza” grzeje temat pracy Dudy na Uniwersytecie Jagiellońskim. Głośniejsze okazały się wydarzenia w Toru
Sztab PO, nie ma co ukrywać, zachowuje się tak, jakby z zadowoleniem przyjął incydent w Toruniu. Dzięki temu mógł, po raz już nie wiem który, kłamliwie zaatakować Andrzeja Dudę przypisując to PiS-owi odpowiedzialność za atak. Na miejscu sztabowców PO byłbym jednak bardzo ostrożny z takimi atakami. Warto bowiem przypomnieć, że dosłownie kilka dni temu tygodnik „Do Rzeczy” ujawnił taśmy, z których wynika, że poprzedni „skandal”, jakiego wywołanie przypisywała PO PiS-owi (czyli spalenie budki pod ambasadą) to dzieło ich własnego ministra Bartłomieja Sienkiewicza. W związku z tym aż trudno nie zadać pytania, czy przypadkiem, i tym razem, PO nie postanowiła wykorzystać służb (albo swoich wolontariuszy), by upozorować atak na prezydenta i oskarżyć o to innych…
Skala agresji, podziału, kłótni w społeczeństwie przed II turą wyborów prezydenckich jest ogromna. Daliśmy się spolaryzować, skłócić, wzięliśmy przykład z prezydenta, który o zgodzie jedynie mówi. Podział nie pomoże w rozsądnym wyborze. Nie pomoże również w rozmowie w rodzinie, w której inni jej członkowie popierają kontrkandydata.
W Telewizji Republika Miłosz Lodowski, szef kampanii wyborczej Pawła Kukiza mówił:
Portal Fronda.pl: Debata pogrążyła Bronisława Komorowskiego?
Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. (Mt 13,44)
Fragmenty rozmowy miesięcznika „Wpis“ z prof. Janem Dudą, ojcem kandydata na prezydenta
Mosby na konferencji prasowej poinformowała, że ława przysięgłych oceniła przestawione przez prokuraturę dowody i podtrzymała najcięższe zarzuty. Jednemu policjantowi postawiono zarzut zamordowania człowieka, a wobec czterech nieumyślne spowodowanie śmierci.
Portal Fronda.pl: Jedną z broni, po które najchętniej sięga w tej kampanii Bronisław Komorowski, jest przedstawianie Andrzeja Dudy jako zwolennika konfliktu z Unią Europejską i resztą naszych partnerów na świecie. Czy rzeczywiście za rządów Lecha Kaczyńskiego i PiS Polska była skłócona z sojusznikami?
Producenci prezerwatyw, antykoncepcji hormonalnej, kliniki in vitro, biznes związany z aborcją, zarabiający na transseksualizmie, erotyce, homoseksualizmie i inne podmioty liberalne płacą mediom miliardy rocznie (ok. 20% rynku reklamy). Dodajmy, oczywiście, że płacą te pieniądze przede wszystkim tym, którzy wspierają ich interesy, czyli mediom lewicowym. Dzięki temu stać je na niebotyczne pensje celebrytów tak gorliwie wspierających Strażnika Systemu, czyli Bronisława Komorowskiego. Ktoś mógłby ujawnić te dane przed społeczeństwem (na przykład prawicowi politycy), a wtedy zaufanie i sprzedaż mediów mainstreamowych spadłyby wielokrotnie. Poparcie dla lewicowego liberalizmu również mogłoby się zachwiać. To dlatego Andrzej Duda nie pasuje do tego układu sił.