„Torbabomber” na wolności
Mecenas napisał na Facebooku, że Remigiusz D. po kilkugodzinnym przesłuchaniu w prokuraturze „wyszedł zrelaksowany”. W piątek mężczyzna przedarł się przez ochronę prezydenta Komorowskiego, mając w ręce torbę foliową z ulotkami o treści antyaborcyjnej. Został zatrzymany na miejscu. Według wstępnych informacji groził mu zarzut napaści na prezydenta i naruszenia nietykalności funkcjonariuszy. Od działania Remigiusza D. odcięła się Fundacja Pro, z którą w przeszłości współpracował.