Ryszard Czarnecki: Zdarta płyta towarzysza Fransa
W Brukseli wakacje – rzecz święta. Nawet dla agnostyków, ateistów i osobistych nieprzyjaciół Pana Boga, właśnie tak – rzecz święta. Nieformalna stolica Unii zamiera od połowy lipca do trzeciej dekady sierpnia. Stare centrum miasta, pieczołowicie wyburzone przez władze w Brukseli w latach 1970. (niczymCeaușescu burzący stary Bukareszt), aby zrobić miejsce na nowoczesne budynki Komisji Europejskiej i europarlamentu – jest latem kompletnie opustoszałe. Tylko wiatr hula i diabeł (sic!) mówi dobranoc.