Rosyjska armia poszukuje dowódców na trzy miesiące
Znaczne straty w kadrze dowódczej, poniesione przez rosyjskie wojsko na Ukrainie, zmuszają Rosjan do przyjęcia niecodziennej strategii uzupełniania luk personalnych w dowództwie.
Kategoria
Podkategoria: Rosja
Znaczne straty w kadrze dowódczej, poniesione przez rosyjskie wojsko na Ukrainie, zmuszają Rosjan do przyjęcia niecodziennej strategii uzupełniania luk personalnych w dowództwie.
W związku z blokadą nałożoną przez Litwę na tranzyt części towarów przez jej terytorium do obwodu kaliningradzkiego, Rosja wzmacnia naciski na Wilno oraz Unię Europejską, by od tej blokady odstąpić.
Margarita Simonian pełniąca funkcję redaktor naczelnej telewizji „Russia Today” będącej tubą propagandową Kremla, w szczerych do bólu słowach ujawniła rosyjską strategię walki ze światem za pomocą głodu.
Litwa w ramach sankcji nałożonych na Rosję za jej zbrodniczą napaść na Ukrainę zablokowała transport przez jej terytorium niektórych towarów do obwodu kaliningradzkiego. W odpowiedzi mieszkańcy tej rosyjskiej eksklawy zaczęli w panice masowo wykupywać ze sklepów pewne towary.
Jak informuje PAP, Gazprom ogłosił wstrzymanie przesyłu gazu przez Turk Stream.
– To animacja, która w prosty sposób przypomina historię. Spot zaczyna się od scen z roku 1941, ale potem następuje powrót do roku 39. Film jest opisem braterskiego sojuszu pomiędzy Moskwą a Berlinem, braterskiego sojuszu dwóch imperializmów i wsparcia gospodarczego, jakiego w pierwszej fazie wojny Moskwa udzielała Berlinowi w latach 1939-1941 – powiedział w poniedziałek podczas premiery spotu dyrektor oddziału IPN w Krakowie Filip Musiał.
Kazachstan będący dotychczas jednym z najbliższych sojuszników Federacji Rosyjskiej już na początku rosyjskiej agresji na Ukrainę odrzucił prośbę Moskwy dotyczącą zaangażowania swoich wojsk w tej zbrojnej napaści, co wywołało spore zdziwienie w kręgach politycznych na całym świecie. Tym bardziej, że zaledwie w styczniu tego roku wojska pomagały obecnym władzom Kazachstanu w tłumieniu protestów po ogromnej, bo dwukrotnej, podwyżce cen gazu i paliw w kraju.
W związku z sankcjami nałożonymi na Rosję, rząd w Wilnie zdecydował się znacząco ograniczyć import i eksport z Obwodem Kaliningradzkim. Zniesienia sankcji domaga się rosyjski senator Andriej Klimow, który grozi, że Rosja „wszelkimi sposobami rozwiąże problem tranzytu”.
„Polska od lat jest na celowniku Rosji, która wykorzystuje propagandę i dezinformację przeciwko RP” – napisał na Twitterze Stanisław Żaryn. Jak dodał, w realizacji działań Kremla mianownikiem jest „uderzenie w podstawowe prawo Polaków do własnej państwowości i bezpieczeństwa”.
"Oddziały rosyjskie uczestniczące w wojnie na Ukrainie mają na tyle poważne problemy z morale, że ograniczają one zdolność Rosji do osiągania celów operacyjnych" - przekazało brytyjskie ministerstwo obrony.
W Rosji panuje rozbieżny dwugłos co do rzeczywistej kondycji tamtejszej gospodarki. Władimir Putin przekonuje, że gospodarka ma się dobrze, a nałożone na Rosję sankcje gospodarki nie osłabiły. Innego zdania jest prezes największego rosyjskiego banku - objętego sankcjami Sbierbanku, którego zdaniem powrót do stanu gospodarki z 2021 roku zajmie krajowi dekadę.
Gen. Stanisław Koziej podkreśla, że na poziomie polityczno-strategicznym Rosja już przegrała wojnę. Przestrzega jednak, że wciąż może zrealizować się czarny scenariusz, w którym Rosjanom udaje się podporządkować Ukrainę. Wskazuje, że wówczas po odbudowaniu sił Rosja kontynuowałaby ofensywę w Europie.
W związku z sankcjami nałożonymi na Rosję, rząd w Wilnie zdecydował się znacząco ograniczyć import i eksport z Obwodem Kaliningradzkim. Decyzja wywołała wściekłość Kremla.
Prezydent Kazachstanu Kassym-Żomart Tokajew w obecności Władimira Putina zadeklarował, że jego kraj nie uzna niepodległości Donieckiej i Ługańskiej Republiki Narodowej.
Zabierając głos w czasie Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Sankt Petersburgu, prezes największego rosyjskiego banku – Sbierbanku German Gref mówił o skutkach sankcji nałożonych na Rosję po napaści na Ukrainę. Stwierdził, że odbudowa rosyjskiej gospodarki może zająć dekadę.