Prorosyjscy separatyści - "mięso armatnie Putina"
Poborowi żołnierze samozwańczych republik z Doniecka i Ługańska traktowani są przez Rosję jako mięso armatnie. Trafiają bezpośrednio na front pomimo braku przeszkolenia i prawie bez ekwipunku.
Kategoria
Podkategoria: Rosja
Poborowi żołnierze samozwańczych republik z Doniecka i Ługańska traktowani są przez Rosję jako mięso armatnie. Trafiają bezpośrednio na front pomimo braku przeszkolenia i prawie bez ekwipunku.
Rosyjski dyktator Władimir Putin chce w dość drastyczny sposób zmobilizować rosyjską gospodarkę w obliczu wywołanej przez niego i trwającej już od ponad czterech miesięcy zbrodniczej inwazji zbrojnej na Ukrainę.
Jak podały ukraińskie media ostatni przywódca ZSRR Michaił Gorbaczow trafił do szpitala.
Rejestrowanie tankowców w innych krajach to sposób na omijanie sankcji i dalsze dostawy ropy do Europy. Ale pomocną rękę do reżimu Władimira Putina przede wszystkim wyciągnęły Chiny, drastycznie zwiększając import rosyjskiej ropy w tak trudnym dla sojusznika momencie.
Należąca do Federacji Rosyjskiej, granicząca z Polską eksklawa w postaci obwodu kaliningradzkiego to miejsce, z którym podczas ewentualnego starcia z NATO Rosja będzie musiała się pożegnać – przyznają putinowscy aparatczycy.
Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow postanowił odnieść się do wypowiedzi przedstawiciela Białego Domu, który stwierdził, że Rosja nie powinna obawiać się NATO, ani procesu jego rozszerzenia na wschód.
Żądający zniesienia sankcji przeciw Rosji do „31 lutego” Ramzan Kadyrow blednie w obliczu pomysłowości rzecznika rosyjskiego MON, który ogłosił, że Rosjanom udało się zniszczyć wszystkie 215 ze 152 ukraińskich samolotów.
Wiceszef rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew kolejny raz zagroził Europie rozpoczęciem nowej wojny. Polityk oświadczył, że wystarczającym powodem do jej wypowiedzenia są nałożone na Rosję sankcje.
Rosyjski krwawy dyktator Władimir Putin stał się obiektem żartów ze strony czołowych polityków zachodnich. Postanowił więc na nie odpowiedzieć.
- Z materiałów, do których dotarł polski wywiad, wynika jednak, że rzeczywistość w szeregach rosyjskiej armii daleka jest od propagandowych przekazów. Wśród żołnierzy narasta frustracja i strach przed udziałem w kolejnych walkach. Wielu z nich podejmuje kroki służące uniknięciu dalszego zaangażowania w działania militarne przeciwko Ukrainie - powiedział rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.
Rosyjskie Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych (MCzS) ogłosiło, że przyczyną ogromnego pożaru w Moskwie jest podpalenie. Warto zaznaczyć, że w maju i czerwcu na terenie Rosji dochodzi do coraz liczniejszych pożarów, do których przyznają się w ostatnim czasie ukraińskie służby specjalne. Większość sprawców jednak nie została ujawniona.
Przywódcy państw G7 potępili barbarzyński atak rakietowy na centrum handlowe w Krzemieńczuku. W oświadczeniu G7 podkreślono, że odpowiedzialni, w tym prezydent Rosji Władimir Putin, muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności.
Białoruska opozycjonistka Swiatłana Cichanouska oznajmiła, że łukaszenkowski reżim nadal pozwala Rosjanom atakować Ukrainę z białoruskiego terytorium.
Propaganda i dezinformacja to kluczowe narzędzia polityki wewnętrznej i zagranicznej władz Federacji Rosyjskiej. Główną rolę w szerzeniu rosyjskich kłamstw odgrywają ludzie nazywający siebie „dziennikarzami” i „publicystami”, a w rzeczywistości będący częścią systemu kłamstwa zarządzanego przez Kreml. To oni kształtują rosyjską opinię publiczną, zapewniając tym samym utrzymanie społeczno-politycznej stabilności reżimu.
1. To że Niemcy i Francja cały czas pracują nad tym jakby „ugłaskać” Rosję i dać „wyjść z twarzą” Putinowi z tej wojny, jak to ujął prezydent Emmanuel Macron, wiedzieliśmy od dawna.