Rosja
Takiego skondensowania zła, jakie widzimy w Ukrainie, nie było, przynajmniej w Europie, od II wojny światowej. Bestie w rosyjskich mundurach mordujące kobiety i dzieci, gwałty na nieletnich, a nawet kilkuletnich ofiarach, połączone ze szczególnym okrucieństwem, niszczenie domów mieszkalnych, szpitali, szkół i przedszkoli, a także świątyń, w których znajdują się cywile. To wszystko na ogół nie jest robione pod wpływem bojowego szału, przez przypadkowych zwyrodnialców, lecz dokonuje się tego na zimno, często w zaplanowanych akcjach i nierzadko na rozkaz dowódców. Wielu żołnierzy chwali się swoimi wyczynami w nagranych przez ukraińskie służby rozmowach, a nawet na zdjęciach wrzucanych do internetu. Terror stał się głównym orężem rosyjskiej armii pobitej w polu, ale za to skutecznie skupiającej swoją siłę na bezbronnych. Jeżeli istnieje demoniczny opis jakiegoś systemu, to jest to system Putina, będący emanacją bolszewickiej i carskiej Rosji. Widziałem to już po Smoleńsku, kiedy z zimną kr