Rzecznik rosyjskiego ministerstwa obrony Igor Konaszenkow poinformował o ataku na ukraińską infrastrukturę wojskową w okolicach Kijowa. Stwierdził także, że rosyjskie wojsko wyeliminowały "pracowników polskiej prywatnej firmy wojskowej".

Według Konaszenkowa, Rosja zaatakowała cele w pobliżu Kijowa za pomocą rakiet manewrujących wystrzelonych z pokładów okrętów.

Rosjanie mieli zaatakować zakład produkujący systemy obrony przeciwlotniczej oraz obrony przeciwokrętowej. Domniemany atak stanowi zapewne odwet za zatopienie krążownika "Moskwa", flagowego okrętu Floty Czarnomorskiej.

Konaszenkow stwierdził, że Rosja będzie dokonywać takich uderzeń, jeśli Ukraina przeprowadzi "ataki i akty sabotażu na terytorium Rosji".

Rosyjskie służby donosiły niedawno o ostrzelaniu przez Ukrainę celów znajdujących się na terytorium Rosji.

Konaszenkow poinformował także o wyeliminowaniu rzekomych polskich najemników. - W wyniku uderzenia, grupa najemników z polskiej prywatnej firmy wojskowej została zlikwidowana przez siły rakietowe w miejscowości Iziumskowe - stwierdził.

jkg/rp