Ks. Robert Skrzypczak dla Fronda.pl: Kościół nie wymaga od małżonków nieustannego heroizmu, ale nieustannego nawrócenia
Fronda.pl: Na czym polegają różnice w patrzeniu na małżeństwo i jego cele przed Soborem Watykańskim II oraz po tym soborze?
Kategoria
Podkategoria: Kościół
Fronda.pl: Na czym polegają różnice w patrzeniu na małżeństwo i jego cele przed Soborem Watykańskim II oraz po tym soborze?
„Postawa otwarcia w prawdzie i miłości powinna charakteryzować dialog z wyznawcami religii niechrześcijańskich, pomimo różnych przeszkód i trudności, zwłaszcza fundamentalizmów z obu stron”. Te słowa swej świeżo ogłoszonej adhortacji apostolskiej Evangelii gaudium Ojciec Święty przytoczył, spotykając się z uczestnikami kończącej się dziś sesji plenarnej Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego.„Nie brak bowiem na świecie kontekstów, w których współistnienie jest trudne. Często motywy polityczne czy gospodarcze nakładają się na różnice kulturowe i religijne, odwołując się też do nieporozumień i błędów przeszłości. To wszystko grozi rodzeniem nieufności i lęku. Istnieje jedna tylko droga, by przezwyciężyć ten lęk, a jest nią droga dialogu – spotkania, które znamionuje przyjaźń i szacunek. Tylko ta droga jest ludzka! Prowadzić dialog nie znaczy rezygnować z własnej tożsamości, gdy wychodzi się na spotkanie drugiemu, ani też iść na kompromis co do wiary i moralności chrześcijańskiej”
Facebook zablokował film o chłopcu który żył osiem godzin
Zacznę od kilku zastrzeżeń. Nie jestem wielbicielem islamu i nie sądzę, by można było i nalażało uznawać go za religię pokoju i miłości. Jestem w pełni świadomy ogromnych różnic (także w antropologii), relacji do Boga i rozumienia Go jakie dzielą chrześcijan i muzułmanów. Daleko mi do przekonywania, że islam nie zagraża stabilności Europy. Ale to wszystko nie oznacza, że możemy budować wizję teologicznie nie do usprawiedliwienia, czyli opinię, że wierzymy w innego Boga.
Czy błędy w polskim tłumaczeniu adhortacji nie są skandalem? Tak określił to "Tygodnik Powszechny".
„Bardzo szczególne spojrzenie kierujemy na naród żydowski, którego Przymierze z Bogiem nie zostało nigdy odwołane, ponieważ «dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne» (Rz 11, 29). Kościół, który dzieli z judaizmem ważną część Pism Świętych, uważa naród Przymierza i jego wiarę za święty korzeń własnej tożsamości chrześcijańskiej (por. Rz 11, 16-18). Jako chrześcijanie nie możemy uważać judaizmu za obcą religię ani nie możemy zaliczać Żydów do tych, którzy są wezwani do porzucenia bożków, aby nawrócić się do prawdziwego Boga (por. 1 Tes 1, 9). Razem z nimi wierzymy w jednego Boga działającego w historii i przyjmujemy z nimi wspólne Słowo objawione” - podkreślił Ojciec święty.
Piotr Sikora pisze w komentarzu: "W punkcie 31. np. polski tekst głosi, że biskup „w pewnych okolicznościach powinien iść za ludem, by pomóc tym, którzy zostali z tyłu, ponieważ jest pasterzem swojej owczarni, jego węch pozwala mu rozpoznać nowe drogi”. Problem w tym, że Papież napisał, że w pewnych okolicznościach biskup powinien iść za ludem przede wszystkim dlatego, że to lud posiada zdolność rozpoznawania nowych dróg."
Pierwsze wrażenie jest takie, że w adhortacji Evangelii Gaudium mamy wybór – dla każdego coś miłego.
Na stronie internetowej Plebiscytu MediaTory studenci tak opisali ks. Adama Bonieckiego: „duchowny, nie zawsze mówiący głosem Kurii, którego obowiązuje zakaz wypowiadania się w mediach. Komentator rzeczywistości podchodzący krytycznie do otaczającego nas świata, przewodnik ludzi zagubionych, rzecznik dialogu z ludźmi o odmiennych niż Kościół poglądach. Człowiek o wysokiej tolerancji i poszanowaniu innych ludzi. Ksiądz, który podał rękę Nergalowi i wystąpił podczas Woodstocku”.
Laudacyjny artykuł Łuczewskiego przede wszystkim pokazuje nam Girarda jako teologa i myśliciela katolickiego - nie antropologa oderwanego od swojej wiary. Widzimy w nim nie tylko diagnostę współczesności, ale także tego, który przynaje się do błędu wobec wiary i Kościoła. Chodzi o odrzucenie Listu do Hebrajczyków, którego 10 rozdział interpretował on jako nieewangeliczny, ponieważ uważał, że samkcjonuje wymaganie przez naszego Boga krwawej ofiary. Girard ten sąd określił później jako swój "ostatni i anty-chrześcijański argument".
Papież, wbrew zapewnieniom mediów, nie koncentruje się w nim bowiem na reformie Kościoła (choć są w tym tekście i poświęcone temu fragmenty), ani na sugestiach dla kaznodziejów czy spowiedników (choć i to znajdziemy w EG), ale na wielkim wezwaniu do ewangelizacji. Franciszek chciałby uczynić z Kościoła jeszcze sprawniejszą, bardziej dynamiczną strukturę, w której każdy element – poczynając od papieża, przez biskupów, kapłanów, osoby konsekrowane, aż do wiernych – ewangelizuje. I to z pełną radością, zaangażowaniem, bez lęku. I właśnie z tego pragnienia wypływają wszystkie inne elementy papieskiego nauczania: stosunek do urzędu, dyscyplina sakramentalna czy wreszcie apel o dotarcie do ubogich.
Fronda.pl: Św. Katarzynie Laboure Matka Boża objawiła się nay Rue du Bac w Paryżu, w 1830 roku. Było to pierwsze po około 150. letniej przerwie w objawieniach Matki Bożej. Jednak ludzie częściej pielgrzymują do miejsc późniejszych objawień: Lourdes, Fatimy, La Sallete. Dlaczego paryskie miejsce objawień pozostaje w cieniu?
Czy spotkanie Putina i papieża Franciszka coś znaczy dla Kościoła?
Zdaniem Torniellego to co ważne w nowowydanej adhortacji zawiera się we fragmentach (np. punkt 32), gdzie papież mówi o trudnościach jakie spotyka ewangelizacja z powodu centralizacji papiestwa. Tornielli zwraca uwagę, że celem Franciszka jest odciążenie Kurii.