"Chciwość pieniędzy jest korzeniem wszelkiego zła"
Chciwość pieniędzy jest korzeniem wszelkiego zła
Kategoria
Podkategoria: Kościół
Chciwość pieniędzy jest korzeniem wszelkiego zła
- Patrzymy na rodziny pozytywnie, bo jesteśmy w pełni świadomi, że nikt i nic do końca nie potrafi rodziny zastąpić, która jest potrzebna społeczności ludzkiej, jest dla wychowania następnych pokoleń wspólnotą niezastąpioną i niezastępowalną” – mówił podczas Bożego Ciała Kard. Kazimierz Nycz.
– Niepokoją nas pewne sprawy w życiu społecznym, mówiliśmy już o nich wielokrotnie. Przygotowywana jest w polskim parlamencie niezwykle liberalna ustawa o metodzie in vitro. Stosując tę metodę nie można zapominać, że łączy się ona także z selekcją, niszczeniem lub zamrażaniem na długi czas ludzkich zarodków. A więc jest to metoda niemoralna, nie do przyjęcia przez chrześcijan i przez ludzi szanujących fundamentalne prawo każdej ludzkiej istoty do życia – mówił kard. Dziwisz. Metropolita krakowski odniósł się również do konwencji o przeciwdziałaniu przemocy.
Wywiad Tytusa Wandasa OFM, redaktora naczelnego „Franciszkańskiego Biuletynu Informacyjnego”, z o. prof. Andrzejem Napiórkowskim, paulinem, Kraków, 17.04.2015
Na temat encykliki pojawiło się już kilka nieoficjalnych informacji. Według włoskich mediów ma ona być poświęcona ekologii i nosić tytuł „Ladatio sii”, czyli „Pochwalony bądź”. Stolica Apostolska zapowiada, że poda szczegóły w przyszłym tygodniu w swoim biuletynie. „Chcąc uniknąć nieporozumień spowodowanych rozpowszechnianiem niepotwierdzonych informacji” biuro prasowe podało jednak oficjalną datę publikacji – 18 czerwca.
Uroczystość Bożego Ciała z procesjami po ulicach miast i wsi to niezwykle mocne przypomnienie, że nie istnieje nic takiego jako katolicyzm bezobjawowy, ewentualnie manifestowany tylko w domu. Nasza wiara jest otwarta na świadectwo, a każdy z nas wezwany jest do tego, by być świadkiem Jezusa Chrystusa, by przyznawać się do Niego i do Ojca przed ludźmi, by manifestować swoją wiarę.
„Matko nasza, któraś jest w niebie” – tak miałaby brzmieć nowa, lepsza, bo feministyczna wersja „Ojcze nasz”. Taką propozycje złożyły biskupki i „księżne” (nawet nie wiem, jak należałoby poprawnie nazwać księży płci żeńskiej) z londyńskiej organizacji „Kobiety i Kościół”. Paniom zdecydowanie nie podoba się odwołanie do Boga Ojca. „Kiedy używamy jedynie męskich wyrażeń na określenie Boga, wzmacniamy ideę, że Bóg jest mężczyzną, a w ten sposób sugerujemy, że mężczyźni są bardziej podobni do Boga niż kobiety” – stwierdziła kapelanka Trinity College w Oxfordzie Emma Percy. A to przecież jedna wielka niesprawiedliwość, z którą należy walczyć.
Konto Tweeterowe terrorysty zostało już wprawdzie usunięte, ale wpis ten nadal funkcjonuje na setkach islamistycznych stron. Jego treść jest naprawdę szokująca. Kalif sugeruje bowiem, by wojownicy wykorzystywali chłopców, jeśli brakuje im kobiet. „Jest dopuszczalne dla mudżahedinów radowanie się młodymi chłopcami, gdy brakuje kobiet” – napisał Abu Bakr al-Baghdadi.
Pierwsi chrześcijanie nie znali Tabernakulum. Do przechowywania Przenajświętszego Sakramentu używali gołębicy ze złota lub srebra.
Gdy jeden z ojców opowiedział, jak on i jego żona byli nakłaniani do zabicia swojego dziecka, ale odmówili papież odpowiedział właśnie w ten sposób. A potem dodał: „Bóg wzywa Was do powołania większej miłości jako rodziców. Bycia rodzicami nie jeden raz, ale jakby podwójnie: z ludzkiej natury i bycia wybrany do towarzyszenia dziecku specjalnemu, specjalnemu darowi od Boga Ojca”.
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.Ojcze z nieba Boże – zmiłuj się nad nami.Synu Odkupicielu świata Boże – zmiłuj się nad nami.Duchu Święty Boże – zmiłuj się nad nami.Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.
Abp Paglia ostrzegł jednocześnie, że w tej sprawie czeka nas radykalna walka i trzeba być tego świadomym. Rodzina tworzy i kształtuje społeczeństwo, kulturę, historię i naród, dlatego takiej rodziny nie wolno dyskryminować – podkreślił szef watykańskiej dykasterii.
"Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, czyli Boże Ciało świętujemy z kilku motywów. Jednym z nich - taki jest początek tego święta, jest pobożność średniowieczna, w której wielką wagę przywiązywano do adoracji eucharystycznej. Pojawia się we Mszy Świętej podniesienie Najświętszych Postaci, które trwało nieraz dość długo, aby wszyscy mogli Je adorować. Był to początek adoracji eucharystycznej w Kościele. Paradoksalnie równolegle do tego zwyczaju następowało odchodzenie od przyjmowania Komunii Świętej. W średniowieczu odczuwano szczególnie poczucie niegodności, które sprawiło, że ludzie przestali częściej przyjmować Eucharystię. W zamian próbowali jednoczyć się z Chrystusem patrząc na Hostię. Jednak te dwie rzeczywistości mogą być w pięknej syntezie. Można przyjmować Komunię Św. żyjąc życiem eucharystycznym, a zarazem adorować Najświętszy Sakrament. Kult adoracji wypływa z Eucharystii. Na powstanie tej uroczystości miały wpływ także cudowne zjawiska, m.in. wizja Joanny z Liège