Kościół
Franciszek przyznał, że w każdej rodzinie zdarzają się takie chwile, kiedy rani się najgłębsze uczucia bliskich słowem, czynem lub zaniedbaniem. Zamiast dać wyraz miłości, uchylamy się od niej albo ją upokarzamy. Takie rany można uleczyć, ale kiedy się je lekceważy, sytuacja staje się jeszcze bardziej poważna, pojawia się arogancja, wrogość i pogarda. Powoduje to głębokie rozdarcia i w konsekwencji mąż czy żona szukają gdzie indziej wsparcia, zrozumienia i pociechy, nie mając już jednak na względzie dobra rodziny. Dochodzi do rozbicia rodziny, a główny tego ciężar spada na dzieci – mówił Ojciec Święty.