Terlikowska: „Ojcze nasz” czy „Matko nasza” – wybór należy do Ciebie
„Matko nasza, któraś jest w niebie” – tak miałaby brzmieć nowa, lepsza, bo feministyczna wersja „Ojcze nasz”. Taką propozycje złożyły biskupki i „księżne” (nawet nie wiem, jak należałoby poprawnie nazwać księży płci żeńskiej) z londyńskiej organizacji „Kobiety i Kościół”. Paniom zdecydowanie nie podoba się odwołanie do Boga Ojca. „Kiedy używamy jedynie męskich wyrażeń na określenie Boga, wzmacniamy ideę, że Bóg jest mężczyzną, a w ten sposób sugerujemy, że mężczyźni są bardziej podobni do Boga niż kobiety” – stwierdziła kapelanka Trinity College w Oxfordzie Emma Percy. A to przecież jedna wielka niesprawiedliwość, z którą należy walczyć.