POTĘŻNA MODLITWA: ZANURZENIE WE KRWI JEZUSA
Jezu, zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości.
Kategoria
Podkategoria: Kościół
Jezu, zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości.
„Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania.”
Jestem, który Jestem – „imię”, jakim Bóg sam przedstawił się Mojżeszowi, od innej strony wypowiada Jego tajemnicę. Wcześniej określił się „Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba”. To „imię” Boga oznacza, że jest On żywą obecnością i dlatego Bogiem żywych, a nie umarłych, jak o Nim mówi Pan Jezus w polemice z saduceuszami (zob. Mk 12,27 i par.). W języku hebrajskim „jest” odnosi się zawsze do żywej relacji. Tym bardziej jako „imię” Boga wyraża prawdę: Jestem Bogiem żywej relacji, którą można uchwycić jedynie w życiu, w wydarzeniach życia. Przy czym Jestem wskazuje na przyszłe doświadczenie wypełnienia się Bożych obietnic. Pierwszym takim doświadczeniem będzie wyjście z Egiptu, które wydawało się zupełnie czymś niemożliwym, a jednak stało się faktem. Właśnie tego typu wydarzenia, przyjęte i rozważone w świetle dialogu z Bogiem, ukazują Jego prawdziwą obecność, niezachwialność Jego obietnic i żywą więź z nami.
Przyznanie się do błędu jest koniecznością dla rozwoju życia duchowego. Przykład dał papież Franciszek podczas konferencji na pokładzie samolotu - pisze James Martin SJ.
Od niedzieli 12 lipca brak jakichkolwiek wiadomości o 50 -letnim kapłanie, proboszczu melchickiej parafii św. Filipa w Shahba w niewielkim miasteczku w Haura na południowym zachodzie Syrii.
Prefekt Kongregacji Nauki Wiary abp Gerhard Ludwig kard. Müller w wywiadzie dla „Der Sonntag” mówił o synodzie oraz o możliwych zmianach w sprawie procesów małżeńskich. Przestrzegł, by procedury stwierdzania nieważności małżeństwa nie traktować jako katolickiej formy rozwodu.
Te słowa to nie tylko ważne przypomnienie, że w najgorszej sytuacji, największym odrzuceniu mamy się do kogo schronić, że zawsze czeka na nas matka, ale także niezwykle mocne przypomnienie, że nie w naszej mocy jest uniknięcie piekła. Człowiek po grzechu godzien jest tylko wiecznej śmierci, nie ma szans na to, by o własnych siłach dotrzeć do Boga. Zbawienie, niebo jest darem. A dar jest zawsze łaską, a nie czymś, co się nam należy.
Członkowie Wspólnoty św. Charbela z Wilanowa żartobliwie mówią, że do cudów już się przyzwyczaili. Wielu łask, bądź co bądź, byli naocznymi świadkami.
Dnia 16 lipca 1251 r. święty Szymon Stock otrzymuje najbardziej niezwykły znak zbawienia, jaki kiedykolwiek był dany człowiekowi.
W pierwszym kard. Marc Ouellet wyjaśnia, czym jest komunia duchowa. Kanadyjski purpurat, który wcześniej był profesorem teologii dogmatycznej, obszernie odwołuje się do tradycji Kościoła, by pokazać, że taka forma komunii pragnienia ma jak najbardziej zastosowanie do osób w nieuregulowanej sytuacji małżeńskiej. Żałuje przy tym, że po Soborze zatracono świadomość tego, czym jest komunia sakramentalna. Bardzo często stała się ona formą aktywnego udziału w liturgii, a nie znakiem zjednoczenia z Chrystusem i bycia w stanie łaski.
„Nigdy nie będziesz kobietą taką, o jakiej marzysz, w klasycznym rozumieniu kobiecości, zwłaszcza cielesnej. Czasem śni mi się, że tam, pod skórą, porusza się człowiek. Czuję jego ruchy. Śni mi się mały człowiek we mnie. To się nigdy nie stanie. Nigdy też nie będę miała okresu” – mówi „Tygodnikowi Powszechnemu” Kinga Kosińska, „trans-kobieta”, bohaterka numeru. „Po operacji przez pewien czas miałam sny o odrastającym penisie” – dodaje.
To kazanie należy powtarzać do bólu i dla pewności oprawić dla wielu w ramkę ! Dla mnie, dla Ciebie, dla wszystkich, którzy uważają się za nawróconych. Nigdy nie można powiedzieć, że raz na zawsze zostało się nawróconym -- takie stwierdzenie padało wielokrotnie podczas katechezy audiowizualnej w Bazylice oo. Bernardynów w Rzeszowie. Jej gość, paulin o. Stanisław Jarosz przekonywał, że proces nawracania musi trwać stale, przez całe życie. - Gdybym usłyszał, że ktoś jest nawrócony, to bałbym się takiego człowieka. Można powiedzieć, że przeżyłem etap nawrócenia, jestem w drodze do nawrócenia, ale nie ma nawrócenia, które zakończyłoby się. Nie może być, ponieważ Bóg jest nieskończony -- mówił o. Stanisław.
Rozum potrzebuje wiary „Nie ma prawdziwego poznania bez umiłowania” - św. Bonawentura.Naprawdę nazywał się Jan Fidanza. Legenda mówi, że kiedy jako dziecko ciężko zachorował, jego matka wyprosiła u św. Franciszka cud uzdrowienia. Umierający Biedaczyna z Asyżu, widząc zdrowego chłopca, miał zawołać: buona ventura (dobry los). Tak powstało zakonne imię przyszłego franciszkanina.Bonawentura urodził się ok. 1217 roku w Bagnoregio w środkowych Włoszech. Studiował filozofię i teologię na uniwersytecie w Paryżu. Później sam wykładał tam teologię. Okazał się bardzo płodnym i wszechstronnym kościelnym pisarzem. Napisał około 65 dzieł. Obok św. Tomasza z Akwinu był drugim gigantem złotego wieku scholastyki. Został generałem franciszkanów, potem biskupem Albano i kardynałem. Doprowadził do pojednania franciszkanów pokłóconych o ideał ubóstwa. Odegrał bardzo ważną rolę w zorganizowaniu Soboru Lyońskiego. Zmarł tydzień po jego zakończeniu w 1274 roku.Bonawentura łączył ducha franciszkańskiego z teo
Od 34 lat, tzn. od momentu pierwszych domniemanych objawień w Medjugorje, toczy się żywa dyskusja na temat ich autentyczności. Ostatnio głos zabrał sam papież. W drodze powrotnej z pielgrzymki do Sarajewa zapowiedział, że wkrótce Watykan ogłosi stanowisko w tej sprawie. Coraz częściej słychać głosy, że orzeczenie może być negatywne.
1(1089). Starzec zapytany, jaki powinien być mnich, odpowiedział: „Moim zdaniem: sam wobec Jedynego”.