Abp Gänswein bardzo mocno i jasno przeciwko heretykom!
Arcybiskup Georg Gänswein, osobisty sekretarz emerytowanego biskupa Rzymu Ojca Świętego Benedkta XVI, nie może uwierzyć, że jego niemieccy ziomkowie stawiają propozycje niezgodne z Tradycją.
Kategoria
Podkategoria: Kościół
Arcybiskup Georg Gänswein, osobisty sekretarz emerytowanego biskupa Rzymu Ojca Świętego Benedkta XVI, nie może uwierzyć, że jego niemieccy ziomkowie stawiają propozycje niezgodne z Tradycją.
Moje świadectwo dotyczy wymodlenia męża. Bardzo długo byłam sama. Chodziłam sobie po tym świecie z pragnieniem założenia rodziny – szczęśliwej rodziny, ale nikt ciekawy nie pojawiał się na horyzoncie.
Zakończyła się kolejna faza dialogu między katolikami a protestanckimi zielonoświątkowcami, prowadzonego już od 43 lat, od roku 1972. Jego uczestnicy ze strony katolickiej wyznaczani są przez Papieską Radę ds. Popierania Jedności Chrześcijan, a ze strony pentakostalnej – przez różne Kościoły tej grupy wyznaniowej. Temat obecnej fazy dialogu katolicko-pentakostalnego to: „Charyzmaty w Kościele: ich znaczenie duchowe, rozeznanie i konsekwencje duszpasterskie”. Prace nad nim zakończono na sesji, która trwała przez cały tydzień, od 10 do 17 lipca, w Rzymie. Podczas niej uzgodniono raport końcowy, którego tekst ma zostać opublikowany w przyszłym roku.
Bóg nie ma być dla nas jedynie „Ojcem” w sensie przenośnym, ale Kimś, w Kogo trzeba się wsłuchać i przyjąć Jego wolę. Pełny sens tajemnicy naszego rodzenia się w Chrystusie ukaże się dopiero po Jego śmierci i zmartwychwstaniu.
Poproś za wstawiennictwem Św. Judy Tadeusza o łaskę zaspokojenia bieżących potrzeb oraz wywiązania się z przyjętych zobowiązań!
Szef watykańskich finansów kard. Geroge Pell z Australii zabrał głos w sprawie encykliki Ojca Świętego Franciszka „Laudatio si”. Zaznaczył, że choć dokument jest miejscami po prostu „piękny”, to Kościół nie dostał jednak od Pana „specjalnych uprawnień w nauce”.
Emerytowany kardynał, niezwykle ceniony historyk Kościoła, kard. Walter Brandmüller, udzielił wywiadu niemieckiej gazecie „Rheinische Post”.
Nie jestem nastawiony charyzmatycznie, to nie moja duchowość i nie moje klimaty. Tyle, że z tego wcale nie wynika, że nie są to klimaty katolickie czy duchowo rozbudzające. Oczywiście można spotkać ludzi, którzy pozostali wyłącznie na poziomie emocji, ale… w grupach tradycjonalistycznych można spotkać takich, którzy pozostali wyłącznie na poziomie rytualnym i nie przeszli ani kroku wyżej. Z ich słabości nie wynika zatem słabość, czy niekatolickość całych wspólnot czy tradycji duchowych i liturgicznych.
Panie, czasami nic mi się nie chcei mam wszystkiego dość.Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie,apatia, nuda lub "smutek tego świata",nie zostawiaj mnie samego.Poślij mi anioła, który mnie wyrwiez leniwego odrętwienia.Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia,proszę oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość.Usuwaj z serca zgorzknienie,odnawiaj gorliwość w czynieniu tego,co dobre, święte, pożyteczne.Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy,rodość w służeniu Tobie i bliźnim.Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu.Niech budzi mnie anielskie wołanie:"zaraz dzień, jeszcze jeden, zrób, co możesz"Amen.
[Za prezydenta J. F. Rutherforda] opracowano i wprowadzono w życie tzw. siedmiostopniowy program wtajemniczenia, który był programem prania mózgów, nieodzownego procesu przekształcania normalnego człowieka w tzw. "głosiciela Królestwa".
Papież Franciszek dziękował dziś Bogu za, jak powiedział, wielki dar jakim była jego niezapomniana pielgrzymka do Ameryki Łacińskiej. Wyznał, że modlił się, by w jej trakcie prowadził go Duch Jezusa, Dobrego Pasterza. Ojciec Święty mówił o tym w rozważaniu przed południową modlitwą Anioł Pański. Wyszedł od niedzielnej Ewangelii opowiadającej o tym, jak po trudzie misji Jezus oddala się z Apostołami na pustynne miejsce, by nieco odpocząć. Tłumy zwiedziały się jednak o tym i poszły za nimi. „Gdy Jezus wysiadł z łodzi, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać” – mówił Franciszek wyciągając z tej sceny trzy słowa charakteryzujące Dobrego Pasterza: widzieć, współczuć, nauczać.
Dzisiejsza liturgia nie jest tylko dla duchownych, a wierni w tym czasie mogą sobie dumać o niebieskich migdałach! To SŁOWO jest do każdego z nas. ZAWSZE.
Musisz być moherem dynamicznym! Silnym mocą Ducha Świętego!
Misjonarze chrześcijańscy poinformowali o nawróceniu się ważnego i aktywnego w ostatnich miesiącach dowódcy takfirystów. Miał już dość mordowania niewinnych.
Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać. (Z 6. rozdz. Ewangelii wg św. Marka)