Kard. Brandmüller: W niektórych kręgach Kościoła dostrzegam perwersyjną żądzę samozniszczenia
Emerytowany kardynał, niezwykle ceniony historyk Kościoła, kard. Walter Brandmüller, udzielił wywiadu niemieckiej gazecie „Rheinische Post”.
Kategoria
Podkategoria: Kościół
Emerytowany kardynał, niezwykle ceniony historyk Kościoła, kard. Walter Brandmüller, udzielił wywiadu niemieckiej gazecie „Rheinische Post”.
Nie jestem nastawiony charyzmatycznie, to nie moja duchowość i nie moje klimaty. Tyle, że z tego wcale nie wynika, że nie są to klimaty katolickie czy duchowo rozbudzające. Oczywiście można spotkać ludzi, którzy pozostali wyłącznie na poziomie emocji, ale… w grupach tradycjonalistycznych można spotkać takich, którzy pozostali wyłącznie na poziomie rytualnym i nie przeszli ani kroku wyżej. Z ich słabości nie wynika zatem słabość, czy niekatolickość całych wspólnot czy tradycji duchowych i liturgicznych.
Panie, czasami nic mi się nie chcei mam wszystkiego dość.Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie,apatia, nuda lub "smutek tego świata",nie zostawiaj mnie samego.Poślij mi anioła, który mnie wyrwiez leniwego odrętwienia.Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia,proszę oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość.Usuwaj z serca zgorzknienie,odnawiaj gorliwość w czynieniu tego,co dobre, święte, pożyteczne.Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy,rodość w służeniu Tobie i bliźnim.Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu.Niech budzi mnie anielskie wołanie:"zaraz dzień, jeszcze jeden, zrób, co możesz"Amen.
[Za prezydenta J. F. Rutherforda] opracowano i wprowadzono w życie tzw. siedmiostopniowy program wtajemniczenia, który był programem prania mózgów, nieodzownego procesu przekształcania normalnego człowieka w tzw. "głosiciela Królestwa".
Papież Franciszek dziękował dziś Bogu za, jak powiedział, wielki dar jakim była jego niezapomniana pielgrzymka do Ameryki Łacińskiej. Wyznał, że modlił się, by w jej trakcie prowadził go Duch Jezusa, Dobrego Pasterza. Ojciec Święty mówił o tym w rozważaniu przed południową modlitwą Anioł Pański. Wyszedł od niedzielnej Ewangelii opowiadającej o tym, jak po trudzie misji Jezus oddala się z Apostołami na pustynne miejsce, by nieco odpocząć. Tłumy zwiedziały się jednak o tym i poszły za nimi. „Gdy Jezus wysiadł z łodzi, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać” – mówił Franciszek wyciągając z tej sceny trzy słowa charakteryzujące Dobrego Pasterza: widzieć, współczuć, nauczać.
Dzisiejsza liturgia nie jest tylko dla duchownych, a wierni w tym czasie mogą sobie dumać o niebieskich migdałach! To SŁOWO jest do każdego z nas. ZAWSZE.
Musisz być moherem dynamicznym! Silnym mocą Ducha Świętego!
Misjonarze chrześcijańscy poinformowali o nawróceniu się ważnego i aktywnego w ostatnich miesiącach dowódcy takfirystów. Miał już dość mordowania niewinnych.
Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać. (Z 6. rozdz. Ewangelii wg św. Marka)
Nie mecz piłki nożnej, nie koncert rockowy, a Jezus ściągnął tłumy na Stadion Narodowy. Misjonarz z Ugandy kolejny raz przyjechał ewangelizować Polaków. Prawie 50 tys. osób zebrało się, by wysłuchać charyzmatycznego kapłana Johna Bashobory.
Nie będzie się spierał ani krzyczał, i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu. Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi (Mt 12,19n).
Druga katecheza o. Bashobory dotyczyła płodności. Ojciec przytoczył fragment proroctwa z Pisma Św:„żadna kobieta w Twoim kraju nie będzie bezpłodna”.
Bóg, jeśli dopuszcza na nas jakieś doświadczenia to tylko dlatego, aby być bliżej nas. Jego miłość jest najbezpieczniejsza, a Jego ręka nieustannie nas osłania. Jeśli przydarza nam się cierpienie, to tylko, dlatego, abyśmy byli jeszcze szczęśliwsi po tym doświadczeniu niż przed. Doświadczenie to tylko brama, przez którą przechodzimy.
Miejsce chrztu Jezusa w Jordanie zostało wpisane na Listę światowego dziedzictwa UNESCO. Warto zwrócić uwagę, że stało się to z inicjatywy Jordanii, której większość mieszkańców wyznaje islam. Betania, gdzie - według Ewangelii św. Jana - Pan Jezus przyjął chrzest, umiejscawiana jest tradycyjnie niedaleko palestyńskiego Jerycha, 40 km od stolicy Jordanii - Ammanu.