Adamski: Medialne „afterparty” po katastrofie
Ze znakomitego filmu „Mgła” (tym razem jego treść dotyczy rzeczy realistycznej, choć równie przerażającej, jak ta przedstawiona przez Johna Carpentera) jednoznacznie wynika, że - nazwane przez współczesnych cwaniaczków pijarem - demokratyczne ściemnianie weszło na kolejny tor. Rak mediokracji jest bardzo złośliwy i już bezpowrotnie zżarł „władzę ludu”. Jednak było to nieuniknione.