Stefan Hambura, adwokat reprezentujący część rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, złożył kolejny wniosek o przesłuchanie premiera Donalda Tuska w związku z katastrofą smoleńską oraz śledztwem w sprawie jej przyczyn.

Zgodnie z pismem mecenasa, śledczy mieliby przesłuchać szefa rządu m.in. w związku z jego wypowiedzią dotyczącą wniosków zawartych w raporcie MAK dotyczącym przyczyn katastrofy smoleńskiej. W Brukseli Donald Tusk przyznał, że dokument w kształcie zaproponowanym przez Moskwę jest "bezdyskusyjnie nie do przyjęcia".

Adwokat chce również, by premier złożył zeznania związane z raportem sporządzonym na podstawie danych ze skrzynki ATM, który już w maju miał trafić do szefa rządu. - Skrzynka ta notuje i odzwierciedla najdrobniejszy ruch każdej części mechanizmu TU 154 M. Zatem daje pełen obraz wydarzeń. Na tej podstawie zrobiono analizę, którą Pan Premier Donald Tusk otrzymał – pisze Hambura.

Mecenas wskazuje również na potrzebę przesłuchania Donalda Tuska w związku z jego wiedzą o zapisach z wieży kontrolnej "na lotnisku Siewiernyj przed i po katastrofie samolotu rządowego z Prezydenten RP Lechem Kaczyńskim na pokładzie oraz dalszymi 95 osobami". - Strona polska dysponuje tymi zapisami – zaznacza Stefan Hambura.

Adwokat wnosi również o poinformowanie go o terminie przesłuchania premiera Donalda Tuska w związku z katastrofą smoleńską. Chce w nim bowiem uczestniczyć, jako pełnomocnik poszkodowanych rodzin.

- Wiedza, którą posiada Premier Tusk umożliwi doprowadzenie do sytuacji, w której podstawę wszelkich rozstrzygnięć stanowiłyby prawdziwe ustalenia faktyczne (art. 2 § 2 k.p.k.). Pan Premier posiada w obecnej chwili - po pracach nad polskimi uwagami do projektu raportu MAK - daleko idącą wiedzę na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej w ruchu powietrznym w dniu 10.04.2010 r. Przekładanie przesłuchania Premiera Tuska jako świadka w niniejszym postępowaniu na późniejszy termin doprowadziłoby do naruszenia praw pokrzywdzonych, których reprezentuję – pisze w uzasadnieniu wniosku Hambura.

Jak zaznacza adwokat, "Europejska Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności gwarantuje prawo do rzetelnego procesu". - A z jej artykułu 2 zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu wynika proceduralne prawo do efektywnego i skutecznego śledztwa. Efektywne śledztwo jest śledztwem prowadzonym bez zbędnej zwłoki, dotyczy to również przesłuchań ważnych dla śledztwa świadków. Dlatego obowiązkiem Prokuratury jest jak najszybsze przesłuchanie Premiera Tuska w niniejszej sprawie – dodaje mecenas.

Swoje uzasadnienie rozpoczyna zwracając "szczególną uwagę na art. 32 ust. 1 zdanie 1 Konstytucji RP, który mówi: 'Wszyscy są wobec prawa równi'." Niestety patrząc na losy poprzednich wniosków ws. śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej można odnieść wrażenie, że z tą równością wobec prawa w Polsce różnie bywa. Poprzednie wnioski Stefana Hambury o przesłuchanie premiera Donalda Tuska oraz obecnego prezydenta Bronisława Komorowskiego zostały oddalone. Adwokat chciał m.in., by śledczy przesłuchali polityków w związku z ich kontaktami z rosyjskimi przywódcami, podczas których ustalano mechanizmy współpracy Polski i Rosji w śledztwie prowadzonym ws. "Smoleńska". Jak informował Stefan Hambura prokuratura odrzucając jego wnioski stwierdziła, że "nie mają one wpływu na wyjaśnienie przyczyn i przebiegu katastrofy, a okoliczności odnoszą się do kwestii politycznych, kontaktów z rządem rosyjskim, i nie mają żadnego znaczenia dla toczącego się postępowania".

Tymczasem, jak zaznaczał mecenas, w tej sprawie "wszystko wskazuje na podejrzenie popełnienia przestępstwa z artykułu 129 kodeksu karnego (dotyczy działania na szkodę RP – red.)". - Zadaniem prokuratury jest sprawdzenie, czy podejrzenia moich klientów są uzasadnione. Państwo prawa i demokracji nie powinno się obawiać sprawdzania takich wniosków. To normalna rzecz i politycy powinni się do tego przyzwyczaić. Panowie Tusk i Komorowski podkreślali zresztą, że będą z prokuraturą współpracować – zaznaczał Stefan Hambura w jednym z wywiadów.

Mimo wielokrotnych zapewnień premiera Donalda Tuska, że będzie współpracował z prokuraturą ws. katastrofy smoleńskiej, nie zgłosił się do tej pory dobrowolnie do śledczych. Podczas spotkań z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej unikał odpowiedzi na pytanie, czy ma zamiar to zrobić.

żar

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »