Terlikowski: Rzyganie w tramwaju, czyli o nowych kryteriach sztuki
„Występ” Figurskiego i Wojewódzkiego, w którym udawali oni żywy krzyż został uznany przez sędziego za dopuszczalny, bo był „objaw sztuki i ekspresji artystycznej”. Idąc dalej tym tropem należałoby uznać, że pijaczek (przepraszam wszystkich pijaczków za porównanie ich do Wojewódzkiego i Figurskiego) rzygający w tramwaju na ubranie sędziego też powinien zostać uznany za niewinnego, bo jego działanie (jakże zjawiskowe może być potem ubranie) to także przejaw ekspresji artystycznej. Sąsiad, który narobi sąsiadowi na wycieraczkę też nie może być pociągnięty do odpowiedzialności, jeśli tylko dowiedzie, że on to z chęci zrobienia happeningu zrobił...