Babiarz: Dlaczego nie pójdę na Marsz Niepodległości
Marta Brzezińska: Wywiesi Pan 11 listopada biało-czerwoną flagę?
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 231871
Marta Brzezińska: Wywiesi Pan 11 listopada biało-czerwoną flagę?
Ospałą toruńską społeczność z odrętwienia wyrwała burza wokół koncertu zespołu Behemoth, któremu lideruje Adam „Nergal” Darski. Występ odbył się tuż obok Wydziału Teologicznego UMK, gdzie na czuwaniach modlitewnych zbierają się młodzi ludzie. To głównie oni postanowili powiedzieć „nie” bluźnierstwu. Właśnie poprzez modlitwę – pisze Aleksander Majewski.
Artur Żmijewski – autor wywiadów (mocnych, bo wiele mówiących o kondycji współczesnej sztuki) z czołowymi polskimi artystami, blisko związany z „Krytyką Polityczną” najwyraźniej uznał, że sztuka zaangażowana czy szerzej współczesna jest treściowo pusta. I dlatego sięga po coś, co ma ją napełnić treścią. Nie rozumie jednak, że sacrum ma sens tylko w strefie wiary.
Morano, były członek amerykańskiej senackiej komisji ds. środowiska, związany z Climate Depot zauważa, że sugestie naukowców o gwałtownym ociepleniu się klimatu, wskutek działalności człowieka nie są prawdziwe.
- Bardzo ceniłem otwartość „Uważam Rze”. Mam taką formułę, taki styl pisania, w tym tygodniku, że dosyć ostro krytykuję postacie zarówno z prawej jak i z lewej strony sceny politycznej i starałem się na nikim nie zostawiać suchej nitki. Do tej pory spotykało się to z akceptacją i zadowoleniem redakcji „Uważam Rze”. Mogłem swobodnie wyrażać opinię o każdej ze stron, a szczególnie stronie rządzącej, bo to ona powinna podlegać szczególnej krytyce prasowej, której w Polsce odczuwam niedosyt. Co będzie dalej z moją współpracą? Zobaczymy - mówi Świetlik.
- Na koniec chciałem w imieniu swoim i całego Behemoth serdecznie podziękować rektorom uniwersytetów (do których należały niektóre z klubów, w których graliśmy), którzy pokazali wielką klasę nie uginając się pod naciskami grup religijnych tak usilnie starających się odwołać nasze koncerty. Cudownie jest widzieć jak inteligencja i logika wygrywa z zabobonem i fanatyzmem. Chwała wolności! - napisał Darski na stronie internetowej zespołu.
- Fenomenem „Uważam Rze” było to, że duża grupa mogła traktować to miejsce jak własne. Chcę ocalić dobre wspomnienia o istnieniu forum pisania o kulturze bez wikłania się w jakieś układy. Teraz zaczyna się jakaś mętna sytuacja z tygodnikiem i moje pisanie mogłoby być odbierane jako element tej niejasnej gry. Ten tygodnik był unikatowy, tworzony przez grupę ludzi, którzy mogli wypowiadać się o świecie w sposób swobodny i nieskrępowany. Postanowiłem przerwać współpracę, bo nie uważam już tego miejsca za własne – dodaje Horubała.
Spór między Zbigniewem Ziobrą a Jarosławem Kaczyńskim nie ma podstaw ideowych. Nie jest tak, że po jednej stronie jest bardziej konserwatywny i katolicki Ziobro, a po drugiej ostrożniejszy w tych sprawach Jarosław Kaczyński. Nie jest też na odwrót. Zwyczajnie po jednej stronie jest lider partii, który ma jakiś zaskakujący dar zrażania do siebie swoich współpracowników (co pokazują kolejne odejścia), a po drugiej młodszy wilczek, który głodny jest kariery i ma dość ulegania silniejszemu w stadzie. Dlaczego teraz? Bo Ziobro musiał mieć świadomość (jeśli do mnie dochodziły takie głosy, to i on musiał się spodziewać), że nadejdzie dla niego trudny czas obrabiania, a może i spychania na margines. I to zarówno jego samego, jak i jego ludzi. W takiej sytuacji postanowił zawalczyć, licząc się z tym, że może zostać wypchnięty z partii wraz ze swoimi ludźmi.
- Cierpią z powodu Jego braku, poszukując tego, co prawdziwe i dobre, wewnętrznie są na drodze ku Niemu. Są „pielgrzymami prawdy, pielgrzymami pokoju”. Zadają pytania zarówno jednej, jak i drugiej stronie. Odbierają walczącym ateistom ich fałszywą pewność, z jaką uznają się za wiedzących, że Bóg nie istnieje, i zachęcają ich, by nie byli ludźmi polemizującymi, ale by stawali się tymi, którzy poszukują, którzy nie tracą nadziei, że prawda istnieje i że możemy i powinniśmy czynnie nią żyć. Zwracają się jednak również do wyznawców religii, aby nie traktowali Boga jak własność, która do nich należy do tego stopnia, że mogą czuć się upoważnieni do przemocy wobec innych. Te osoby szukają prawdy, szukają prawdziwego Boga, którego obraz nierzadko jest ukryty z powodu sposobu, w jaki religie częstokroć są praktykowane. To, że oni nie są w stanie odnaleźć Boga zależy również od wierzących, którzy mają zredukowany albo wypaczony obraz Boga. W ten sposób ich walka wewnętrzna i ich dociekliwość są
Na początku tego roku informowaliśmy o tym, że lekarz ( nie posiadał nawet uprawnień ginekologa) z Filadelfii Kermit Gosnell zabił 7 urodzonych dzieci. Ponadto jest odpowiedzialny za śmierć jednej z kobiet, gdyż przedawkował jej środki przeciwbólowe. Sprawa wyszła na jaw, gdyż podejrzewano, że klinice aborcyjnej nadużywa się środków znieczulających. Kontrola przeszła najśmielsze oczekiwania: „klinika” wyglądała jak przeniesiona z drastycznego horroru – wszędzie leżały worki foliowe z fragmentami ciał zamordowanych dzieci. Ponadto budynek śmierdział kocimi odchodami, zaś w różnych miejscach leżały zakrwawione koce.
Niemieccy anarchiści i lewacy cieszą się złą sławą i bardzo często uczestniczą w ulicznych rozruchach. W lutym tego roku ponad 3 tys. zjechało do Drezna, by zablokować marsz neonazistów. Skończyło się na tym, że obrzucono policjantów kamieniami i butelkami, demolowano sklepy i samochody. 82 funkcjonariuszy zostało rannych. W zeszłym roku sprowokowali z kolei walki z policją w Berlinie i Hamburgu - pobili blisko 100 funkcjonariuszy. „Rzeczpospolita” do zamknięcia numeru nie dostała odpowiedzi jak policja zamierza się przygotować na ewentualność zamieszek. ABW zapewnia jednak, że sprawą się interesuje. Ale "ze względu na ograniczenia natury prawnej" – jak mówi płk Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska – nie może zdradzić szczegółów.
„Rzeczpospolita”, niezależnie, czy w debacie toczonej na tradycyjnych kolumnach, w Internecie czy na tabletach i w telefonach, będzie wierna konserwatywno-liberalnym ideałom. Pewnie pozostaniemy w tym trochę osamotnieni. Ale z pełnym przekonaniem idziemy pod prąd głównego nurtu lewicujących dziś mediów. Tak rozumiemy nasze logo i tytuł gazety- pisze Wróblewski.
O sprawie poinformowała organizacja Children of God. Rok temu PepsiCo zawarła 4-letnią umowę z firmą Senomyx, która miała opracować formułę, pozwalającą dłużej utrzymać moc substancji słodzących napojów PepsiCo. Korporacja przeznaczyła na badania 30 milionów dolarów. Przeciwnicy aborcji wezwali firmy Senomyx i PepsiCo do rezygnacji z doświadczeń z użyciem linii komórek pochodzących z abortowanych dzieci. Na wnioski organizacji Children of God odpowiedzieli przedstawiciele PepsiCo, którzy tłumaczyli, że nowa technologia, której opracowaniem zajmuje się Senomyx, ma pozwolić obniżyć kaloryczność napoi i poprawić ich smak.
Andrzej K. ginekolog, który zabił 97 dzieci odpowiadał również za poświadczanie nieprawdy w dokumentacji medycznej i wstawianie lewych zwolnień lekarskich. Wyrok jest prawomocny. Andrzej K., który nie przyznaje się do winy, zapowiada złożenie kasacji do Sądu Najwyższego. Według ustaleń postępowania, do nielegalnych „zabiegów” w gabinecie Andrzeja K. dochodziło od 2001 r. Śledztwo w tej sprawie wszczęto w lutym 2007 r. po doniesieniu partnera jednej z kobiet, która zdecydowała się na zabicie swojego dziecka nienarodzonego.
Żyjemy w świecie, który jest przesycony relatywizmem i który wyrugował spośród swoich pojęć prawdę i dobro, jako stałe punkty odniesienia i drogowskazy ludzkiego działania. Właśnie w takim świecie żyjemy i musimy stawiać sobie pytanie, czy tego rodzaju inicjatywy, jak zwoływanie przywódców religijnych do Asyżu, nie umacniają tego relatywizmu i tego chaosu, który nam towarzyszy i który jest bez wątpienia przyczyną współczesnego kryzysu moralnego. Dlatego katolik stawia sobie pytanie: czy Kościół, będąc depozytariuszem jedynej prawdy, i Ojciec Święty, będąc Wikariuszem Jezusa Chrystusa - przez Którego jedynie pokój na świat przychodzi - zwołując takie wydarzenie, nie rezygnuje z szansy ukazania Chrystusa, jako tej jedynej Prawdy, prowadzącej do pokoju i do zbawienia?