Dramat zmarnowanych talentów, straconych życiowych szans i zaprzepaszczonych nadziei to efekt nadużywania alkoholu. - Tymczasem dookoła nas szerzy się lekceważenie tego zjawiska. Alkohol traktuje się jak niegroźny produkt spożywczy, który nie powoduje żadnych negatywnych konsekwencji – alarmuje bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu ds. Apostolstwa Trzeźwości.
Międzynarodowe rankingi plasują Polskę pośród państw, w których problemy alkoholowe są jednymi z najpoważniejszych. - Chociaż nie pijemy najwięcej w Europie, to jednak pijemy w sposób bardzo niszczący, szkodliwy i ryzykowny. Według dokumentów rządowych statystyczny Polak spożywa ponad 9 litrów czystego alkoholu rocznie – czytamy w apelu.
Jak podkreśla bp Bronakowski, „alkohol to cichy, codzienny wróg życia duchowego i religijnego, rodzinnego i społecznego”. W imieniu Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości apeluje do rodziców, by kształtowali prawidłowe postawy wobec alkoholu: „Rodzice nieobecni, wyobcowani, rodzice niezainteresowani losami córki lub syna to pierwszy krok do problemów dziecka z alkoholem”.
Apel Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości przypomina, że ustawa o wychowaniu w trzeźwości nakłada na wszystkich, czyli na parlament, rząd i samorządy obowiązek zmniejszania fizycznej i ekonomicznej dostępności alkoholu. - Nie możemy akceptować sytuacji, w której z jednej strony wydaje się miliardy złotych na rozwój kapitału ludzkiego, a jednocześnie przez brak determinacji i dobrego prawa tak wiele ludzkiego potencjału jest bezpowrotnie marnowane – czytamy w apelu. Członkowie Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości ponawiają apel, by zakazać, a przynajmniej znacząco ograniczyć reklamę oraz inne formy promocji alkoholu. - Ograniczenie fizycznej i ekonomicznej dostępności alkoholu to jedno z najskuteczniejszych narzędzi profilaktycznych prowadzących do zmniejszenia spożycia. Z tego narzędzia korzysta wiele wysokorozwiniętych państw. Nie jest to polityka represji, ale polityka odpowiedzialności - wskazują.
Apel zwraca uwagę, że każdy z nas jest odpowiedzialny nie tylko za własną trzeźwość, ale także trzeźwość drugiego człowieka. - Stosowanie towarzyskiego przymusu picia, ale również bierność wobec postępującego uzależnienia drugiego człowieka to grzech przeciw przykazaniu miłości bliźniego - podkreśla bp Bronakowski. Zaznacza przy tym, że „troska o trzeźwość narodu jest sprawą nie tylko wierzących, ale wszystkich”.
eMBe/Episkopat.pl

