Abp Michalik: bolejemy, że partie nie potrafią znaleźć wspólnego języka
Abp Michalik: bolejemy, że partie nie potrafią znaleźć wspólnego języka
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 231828
Abp Michalik: bolejemy, że partie nie potrafią znaleźć wspólnego języka
Prezydent: Polska jest jedna; nie powinniśmy się nawzajem przeklinać
Można nie być zachwyconym politycznym światopoglądem ONR (a i z Młodzieżą Wszechpolską można się nie utożsamiać), można odrzucać polityczną wizję Romana Dmowskiego (szczególnie z lat 30.), i można uznawać, że działalność Jana Kobylańskiego jest szkodliwa dla polskiej prawicy (bo sugeruje, nawet w ostatniej odezwie, że jednym z głównych problemów polskiej władzy jest jej pochodzenie etniczne), ale trudno uznać, że są oni faszystami. Jakaś część ich poglądów jest nieakceptowalna, ale trudno je uznać za faszystowskie. A do tego trudno nie dostrzec, że zdecydowana większość uczestników marszu wcale nie utożsamia się z tymi poglądami, a raczej podchwyciło znakomity (tu trzeba powiedzieć, że środowiska narodowe wpadły na świetny pomysł, i oddać im honor) sposób świętowania Dnia Niepodległości i utożsamiło się z nim, a nie z całym światopoglądem tradycji narodowej. Przeszkadzanie im w radosnym świętowaniu pod hasłem walki z faszyzmem jest więc – ujmując rzecz wprost – nawiązaniem do niechlubn
- Dla mnie, jako historyka, to jakaś kpina. Organizatorzy tej manifestacji dostosowują fakty do z góry założonej tezy i fałszują historię - relacjonuje nasza reproterka, która jest na miejscu.
Biskup polowy podczas Mszy świętej za ojczyznę: Potrzeba nam dzisiaj zgody i jedności narodowej
Główne śląskie uroczystości Święta Niepodległości rozpoczęły się rano od odsłonięcia tablicy pamięci pierwszego marszałka Sejmu Śląskiego Konstantego Wolnego. Później w Archikatedrze Chrystusa Króla abp Skworc przewodniczył mszy w intencji ojczyzny.
- Jest wiele osób w kominiarkach. Przewidywano, że marsz może mieć 6 tys. osób, ale widzę, że zgromadziło się tylko ok. 2 tys. osób. Organizatorzy mówią, że czeka na nich grupka ok. 30 narodowców pod kinem Muranów - relacjonuje Jarosław Wróblewski (Fronda.pl).
Marta Brzezińska: Już tylko trzy godziny dzielą nas od rozpoczęcia Marszu Niepodległości. W Warszawie jest spokojnie, ale wiem, że cały czas do organizatorów Marszu docierają informacje o działaniach policji, które mają na celu utrudnienie uczestnikom przyjazdu do stolicy. Autokary są zatrzymywane, kontrolowane, towarzyszy im eskorta policji. Jak to skomentujesz?
- Panuje spokój. Widzę policjantów w hełmach, zaopatrzonych w tarcze i broń gładkolufową - relacjonuje Jarosław Wróblewski (Fronda.pl).
Znany podróżnik Wojciech Cejrowski znany jest z tego, że mówi to, co myśli. Tym razem z właściwą sobie szczerością wypowiadał się na temat feminizmu. Rozmowa miała miejsce w popularnym programie "Matura to bzdura". "Feminizm rodzi się w babskiej głowie wyłącznie dlatego, że z chłopem nie wyszło. Nie ma innych przypadków" - stwierdził.
W tym roku Antifa miała przejść w pokojowym pochodzie trasą, która w ogóle nie kolidowałaby z pochodem narodowców. Antyfaszyści zapewniali, że nie będą blokować. Jak wynika z zamieszczonego w sobotę wpisu Antify na Facebooku, zmienili jednak plany.
- Chcemy, by te interesy były bronione i wierzymy, że dzisiejszy dzień będzie demonstracją siły polskiego patriotyzmu i że przyczyni się do tego, by ta obrona stawała się skuteczna, by stała się skuteczna - podkreślił szef PiS.
Historia, która wiąże się z pomnikiem w Dudach Puszczańskich, zaczyna się w roku 1949. Przełom lat 40-tych i 50-tych był na Mazowszu okresem kończącym walkę na śmierć i życie z bolszewickim zdobywcami Polski. Na Kurpiach pozostały ostanie małe oddziały partyzanckie, które utrzymywały się w lesie od 1942 roku. Komunistyczne siły UB, MO i KBW nie zwalczały wcale zwykłego bandytyzmu i złodziejstwa, który nadal doskwierał ludności wiejskiej, ale ścigały ostatnich partyzantów wolnej ojczyzny.
Największa w kraju kampania przeciwko handlowi w niedzielę. Polacy uczcie się od włoskich braci!
Młode wino i kasztany, czyli jak świętuje się wspomnienie św. Marcina