Tertium non datur...
Niedawno usłyszeliśmy, że w „Oknie życia” w Legnicy znaleziono trzy miesięczne dziecko. Fakt ten skłania znowu do refleksji nad życiem, ponieważ zwolennicy zabijania nienarodzonych potrafią drwić nawet z takiej formy walki o życie. Czasem wydaje mi się, że „Okno życia” jest dla nich szczególnie kolącym w oczy pomysłem, ponieważ pokazuje bardzo wyraźnie, że zawsze jest wybór, że zabicie dziecka nie jest jedynym wyjściem, a tylko możliwością. Wybór życia w tym przypadku musi być widziany w kontekście, tak olbrzymiej ilości par, które czekają na adopcję dziecka. To jest także bardzo ważne w czasie, kiedy pokazuje się zapłodnienie in vitro jako jedyną możliwą drogę do podsiadania potomstwa.