Wiadomości
Najśmieszniejsze w tej całej sprawie jest to, że były minister sprawiedliwości, autorytet z dziedziny prawa jakby się mogło wydawać, profesor Zbigniew Ćwiąkalski twierdzi, że tak właśnie powinno być i prokuratura ma rację. „Decyzja prokuratury jest prawidłowa. Bo żeby uznać, że nastąpiły okoliczności obrony koniecznej, musiałby być bezpośredni zamach. Generalnie mamy do czynienia z dwoma odrębnymi zdarzeniami. Pierwsze to wybicie okna, a drugie uderzenie nożem. Przecież ten starszy mężczyzna nie stał w oknie z nożem i nie czekał, by się bronić. A nawet gdyby tak było, to nie byłaby to obrona konieczna. Gdyby w Polsce tak było, że każdy, kto wybije okno, musi się liczyć, że dostanie nóż w pierś, to ja dziękuję i wyprowadzam się do innego kraju.” Czyli streszczając: bronić swojego mienia nie wolno a bandzior wybijający okno nie dokonuje żadnego zamachu. Żartuje sobie zapewne, takie specyficzne poczucie humoru posiada. Zastanawia mnie tylko ta chęć wyjazdu, czyżby pan profesor sam latał p