„W zaistniałej sytuacji mając na względzie dobre imię „Rzeczpospolitej” poinformowałem zarząd, że oddałem się do dyspozycji Rady Nadzorczej wydawnictwa „Presspublika”. Do najbliższego posiedzenia rady nadzorczej przebywać będę na urlopie. Obowiązki kierowania redakcją powierzam mojemu zastępcy Andrzejowi Taladze” - napisał w oświadczeniu Tomasz Wróblewski.

 

A dziennikarze i publicyści już komentują to wydarzenie w mediach społecznościowych. - Tomek Wróblewski oddał się do dyspozycji Rady Nadzorczej, czyli wpadka? - stwierdza Sławomir Jastrzębowski, redaktor naczelny „Super Expresu”. A Samuel Pereira z „Gazety Polskiej Codziennie” przekonuje, że decyzja ta jest odpowiedzią na naciski. - Jeden z byłych dziennikarzy na FB ujawnia że miały miejsce telefony "z samej góry" do redakcji Rz – komentował na Twitterze dziennikarz.

 

TPT/Rp.pl